Nie raczyłeś, nie dałeś
Twej tej szczęśliwości
i chyba nie znałem
tej Twojej miłości
piszę różne wiersze
w rymach Cię wychwalam
ale już to czuję
coraz się oddalam
Kościół mnie wykluczył
kapłani wyklęli
bo ja byłem inny
nic nie rozumieli
W parafii nie jestem
księdza nie przyjmuję
w religię nie wieżę
ale Boga czuję
Jeśli jesteś tam w górze
wiesz że Ciebie widzę
i miłości do Ciebie
wcale się nie wstydzę

Komentarze

  1. ""Absolut, Siła Wyższa, Bóg -- jakkolwiek Go pojmujemy"" -- oto pojęcie (miano) <>..w rozumieniu filozoficznym.. Najbardziej mi odpowiada..TRZECI PUNKT, w którym jest : cyt."" Bóg -- jakkolwiek go pojmujemy""...... Takie rozumienie BOGA -- jest mi najblizsze...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem autorkaą tej teorii, ale od dawna (niektórzy są świadomi ), że <>..Podobno -- tam na najwyższych wysokosciach (w kosmosie)..WYRAZNIE CZUJE SIE OBECNOSC BOGA).. Twój wiersz jest bardzo osobisty, wzrusza szczeroscią..Niejeden(a) z nas ma takie rozterki.. Proponuję przyjrzeć się temu, co głosi Papież Franciszek..To brdzo liberalne..Daje on czlowiekowi większe pole wyboru.. Wiarę (+ praktyki religijne) ..sprowadza gównie do BYCIA DOBRYM CZŁOWIEKIEM..Nie trzeba koniecznie modlic sie w kosciele, bo BOG JEST WSZEDZIE...itd...Było i jest wielu wspaniałych, dobrych ludzi -- wśród ateistów.. Także..wśród gorliwie praktykujacych..w kościołach --- (na mszach i na modlitwie).. mozna znalezć drani i przestępcoów, krzywdzicieli i zboczeńców (na własne życzenie)...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty