ANIOŁ

Złachmaniony i brudny
siedział smutny pod ścianą
kim ty jesteś spytałem
jam miłości jest anioł

jeszcze jeden szaleniec
dając drobne myślałem
wtedy on uniósł głowę
a ja w oczy spojrzałem

nigdym jeszcze nie widział
takiej czystej miłości
oczy niczym dwa źródła
najprawdziwszej czułości

siadłem przy nim nie bacząc
czy ktoś inny to widzi
głupcem ten co anioła
w ludzkim ciele się wstydzi

czemu siedzisz i żebrzesz
gdzie straciłeś swe skrzydła ?
czy ci służba wśród ludzi
już do reszty obrzydła ?

dotknął lekko mnie w ramię
i zapytał bez złości
gdzie w tym świecie szalonym
widzisz miejsce miłości ?

potem wstał no i odszedł
pewnie wstąpi do baru
ale we mnie zostawił
cząstkę ze swego daru

Autor W M

W dniu Anioła, dla wszystkich smutnych Aniołów.

2020-12-06 09:09:35

----------------------------------------------------------------------------------------------

ODBICIE

Przestań proszę
już nie kłam
nie mnie

przecież wiesz że to się nie uda
wiem wszystko zanim wypowiesz
znam każdy twój grymas

dotąd cię pocieszałem
ale już dość
pamiętaj kim jestem

to ja
twoje lustro

Autor W M

2020-12-05 09:31:48

----------------------------------------------------------------------------------------------

SMYK, BAJKA 16+

W jamie pod Wawelem
smyk straszliwy zamieszkiwał
polował tylko na dziewice
i w norze je obmacywał

oburzało to inne panie
że takie są pominięte
wkładały więc kuse stroje
dla smyka na przynętę

a kiedy to nic nie dawało
udatną lalę zrobiły
chcąc zemścić się na niecnocie
granaty pod suknie wsadziły

laleczka skromnie odziana
z wyglądu istne śliczności
ślepego by przywabiła
bo takie miała krągłości

smyk się okrutnie napalił
na widok takiej dzieweczki
lecz gdy ją targał do jamy
wypadły z granatów zawleczki

ależ gruchnęło huknęło
nawet Wawelem za trzęsło
zniknął smyk w chmurze dymu
podobnie jak mostu przęsło

czas na morał

nie lekceważ nigdy kobiety
bo gniew jej cię wszędzie dosięgnie
a wtedy uwierz na słowo
nie tylko rura ci zmięknie

Autor W M

2020-12-04 08:47:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZEDZIMIE

Na chwileczkę zima przyszła
nawet mrozem poszczypała
leciuteńko postraszyła
bielą śniegu czarowała

wyciągnąłem kalesony
by nie zmarzły mi klejnoty
rękawiczki i czapeczkę
i z futerkiem ciepłe boty

a tu masz ci babo placek
była zima zimy ni ma
poszła chyba do Laponii
i tam teraz mrozik trzyma

nic to ja się nie przejmuję
jeszcze zima do nas wróci
szczypnie mrozem po policzkach
no i śniegu zaspy zrzuci

Autor W M

A święta białe będą - ot co.

2020-12-03 08:15:55

----------------------------------------------------------------------------------------------

MILCZENIE

Podobno milczenie jest złotem
staję się coraz bogatszy siedząc samotnie
niczym Midas

niedługo nadmiar złota
podejdzie do gardła i wyciśnie duszę

zaraz zacznę krzyczeć
ale czy krzyk do samego siebie
liczy się jako rozmowa ?

spróbuję
albo utonę w milczeniu

Autor W M

Coraz więcej jest samotności, coraz więcej milczenia.

2020-12-02 08:06:34

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIESZCZKA

Słuchałem twojej przepowiedni
szeptanej do ucha
głosem suchym niczym szelest liści

odurzona oparami dymu
odsłaniałaś tajemnice
mnie nie przydatne

po co mi wiedzieć o świecie
jestem ja
tu i teraz

zawiodłaś
nie warto słuchać nawiedzonych
żyją za kurtyną

Autor W M

2020-12-01 07:52:04

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZAWIEJKA

Świat rankiem zmienił oblicze
wszystko dokoła zawiało
zrobiło się tak jakoś niewinnie
wręcz uroczyście i biało

już nie zawiewa jest cisza
drobniutki śnieg sobie pada
na szarość i na brzydotę
miękką się kołdrą układa

podziwiam tą pierwszą ponowę
przez chwilę lepszy się czuję
zgarniam z poręczy garść śniegu
chcąc poczuć jak zima smakuje

wiem nie poleży zbyt długo
cieplejszy wiatr znów zawieje
lecz ważne to co jest teraz
do czego serce się śmieje

Autor W M

Wiersz napisałem wczoraj rano na widok bieli za oknami.

2020-11-30 08:15:30

----------------------------------------------------------------------------------------------

ORZECHY

Zachciało mi się orzechów
mam - to se siedzę i łupie
ponoć są dobre dla zdrowia
choć ja po nich myśli mam głupie

do tego przeklinam namiętnie
gdy trafiam miast w orzech w palucha
ale nikogo nie gorszę
sam jestem to nikt nie słucha

miseczkę już nałupałem
a paluch mi puchnie radośnie
zaraz go w bandaż owinę
może poczuję się znośnie

orzech ma jakby dwa mózgi
i po nim mądrość przychodzi
ja sobie jednak tak myślę
że to mi raczej nie grozi

zjadłem już pół reklamówki
a skutków ni widu ni słychu
dalej mam głupie pomysły
z tym że je robię po cichu

Autor W M

2020-11-29 08:36:49

----------------------------------------------------------------------------------------------

KONCERT

Na zapiecku świerszcz się zbudził
chociaż spać powinien smacznie
skrzypki zaczął zaraz stroić
chyba koncert wnet się zacznie

tony niskie i wysokie
naprzemiennie rozbrzmiewają
już zostały dostrojone
i w harmonii się splatają

niosą z sobą urok lata
i wieczorów ciepłych czar
skrzypek gra z całego serca
to jest jego dla nas dar

a ja siedzę zasłuchany
kółka dymu puszczam z fajki
taka chwila jest bezcenna
jak wyjęta z pięknej bajki

Autor W M

2020-11-28 08:16:08

----------------------------------------------------------------------------------------------

NOCKA

Co noc się kładę potem zasypiam
mnóstwo różności zawsze się śni
co noc się budzę jakoś nad ranem
otwieram oko choć drugie śpi

czego to ja już nie wyczyniałem
by przespać ciągiem calutką noc
przed snem nie jadłem piłem melisę
kupiłem nawet specjalny koc

nic to nie dało czwarta nad ranem
ja się wybudzam zegarek lśni
cyferki na nim świecą szyderczo
jakby mówiły śpij chłopie śpij

no to zasypiam choć sen już inny
szósta dwadzieścia zaczynam dzień
dzisiaj spróbuję czegoś nowego
bo przed zaśnięciem wypiję len

Autor W M

Prawdę z tym budzeniem napisałem, już z pół roku tak mam

2020-11-27 08:43:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

DLA CIEBIE

Daję ci uśmiech, jeszcze snem rozgrzany
bo ty w tym śnie, do mnie się tuliłaś,
wysyłam dzień dobry, wprost z serca płynące
bo o tobie myślę, tyś jest moja miła,

a jeśli się zgodzisz, jeśli się spotkamy
dam ci wonny bukiet, szepnę czułe słowa,
wyznam swoją miłość, w sercu zapisaną
i spytam nieśmiało, czyś przyjąć gotowa,

jeśli tak odpowiesz, szczęściem oszaleję
odtąd śnić będziemy, o wspólnej przyszłości,
rano cię obudzę, ciepłym pocałunkiem
i otulę całą, spojrzeniem miłości

Autor W M

2020-11-24 07:09:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

DOMEK

Na skraju miasta w pobliżu lasu
stał sobie domek murem grodzony
a w nim mieszkały radosne panny
zwane odskocznią od żony

gdy dzień się kończył i zmrok zapadał
sznur samochodów zmierzał do bramy
odźwierny sprawdzał czy gość wejść może
czy będzie w domku mile witany

panny witały wszystkich radośnie
wiek nie odgrywał szczególnej roli
jeśli był portfel dobrze wypchany
gość mógł swawolić z nimi do woli

ten miły domek powszechnie znany
gdzie przyjemności kupiłeś wiele
przez nieżyczliwe panów małżonki
zwany był zwykłym burdelem.

Autor W M

2020-11-23 08:07:52

----------------------------------------------------------------------------------------------

GŁUPIEC

Śmieje się głupiec głośniej i głośniej
do bólu krtani, do gorzkich łez,
nie ma w tym śmiechu ni krzty radości
jedynie rozpacz w nim jest

śmieje się głupiec z całego świata
z samego siebie, życie to śmiech,
czekał na szczęście i miał nadzieję
ale w udziale przypadł mu pech

śmieje się głupiec już jakoś ciszej
kończą się siły, brakuje łzy,
szlochem ostatnim wstrząsane barki
zmęczony uśnie, zaczną się sny

śmieje się we śnie, tam nie jest głupcem
szczęście i radość znajduje w nim,
żyje nareszcie, tak pełną piersią
niech się nie budzi, śnij głupcze, śnij.

Autor W M

Kiedy życie nas skopie, zostaje śmiech i sen.

2020-11-22 07:47:35

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZED BALEM

Szykowała się na bal żaba
choć było dopiero przedpołudnie
stroje przegląda i kosmetyki
przecież wyglądać chce cudnie

suknię z zielonej koronki
już trzy razy prasowała
sześć innych wcześniej mierzyła
zanim się zdecydowała

teraz zasiadła przed lustrem
zmienia co chwila fryzurę
co raz to wymyślniejszą
na głowie ma koafiurę

czas przyszedł na makijaż
jest szminka maskara i puder
kiedy to wszystko nałoży
będzie wręcz siódmym cudem

godziny minęły jak z bata
ropuch już czeka przed domem
zbiegła ze schodów z uśmiechem
czekają ją chwile szalone

tu powinienem zganić żabę
że na wyglądzie jej tak zależy
lecz przecież trochę radości
każdemu się czasem należy

Autor W M

Każdy czasem musi zaszaleć, a co ?

2020-11-21 09:21:03

----------------------------------------------------------------------------------------------

TAK PRAGNĘ

Muśnięciami mnie zniewalaj
ust dotykiem, serca drżeniem,
spraw bym czekał niecierpliwie
abym cały był pragnieniem

szeptaj słowa których czekam
niech rozpalą we mnie ogień,
potem przytul, tak z czułością
daj mi poczuć twoje dłonie

i niech świat nam zawiruje
w karuzeli namiętności,
niech splątają się oddechy
ciała spełnią się w miłości

Autor W M

2020-11-20 08:01:43

----------------------------------------------------------------------------------------------

KIM ?

A kim ja jestem żeby Ci mówić ?
kim żeby wyroki osądzić ?
dajesz i zbierasz jak zechcesz
Ty wiesz i Ty osądzasz

a jednak dręczą mnie myśli
pewnie nieobce nikomu
czemu Twe plany dosięgły
mojego skromnego domu

po co byli najbliżsi
po co przy tronie stać mieli
czyś wezwał ich dla kaprysu ?
a może swą rolę spełnili ?

nie wiem a Ty nie odpowiesz
lecz mam w sobie wiele pytań
odpowiesz tegom jest pewny
kiedy przykryje mnie płyta

Autor W M

2020-11-02 11:53:09

----------------------------------------------------------------------------------------------

KRZYK

Krzycz do mnie echem
niech ściany drżą pożądaniem
krzycz niechaj to zrozumiem
pragnienie i oddanie

na krzyk czekam i pragnę
westchnienia twego nie słyszę
niech krzyk i pożądanie
do końca wypełnią mą duszę

krzycz kiedy jesteśmy w sobie
niech wstyd opadnie z ciała
ja też będę wtedy krzyczeć
w podzięce dla tego coś dała

niech krzyk splata się w sobie
nutą co pustkę wypełni
dajmy obcym coś z siebie
być może i im się spełni

Autor W M

2020-10-19 22:36:48

----------------------------------------------------------------------------------------------

PISARZ SNÓW

Kolorowe sny zapisuję na karcie
nawet te które jeszcze całkiem niewyśnione
ktoś zagląda przez ramię szepcząc cicho do ucha
atramentem jak nocą palce mam poplamione

słowa skrzą się srebrzyście
pióro płynie swobodnie w księżycowym poblasku
piszę sny kolorowe dla zmęczonych szarością
które znikną bez śladu o porannym brzasku

wizje płyną jak rzeka
tyle mam do spisania noc jest porą tworzenia
składam słowem obrazy co splatają się w całość
i wysyłam je innym już gotowe do śnienia

Autor W M

2020-10-04 11:54:44

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZDZIWIENIE ZAJĄCZKA

Patrzy zajączek bardzo zdziwiony
co też tak płasko leży na drodze
gdy podszedł bliżej to się przekonał
walec przetoczył się po stonodze

kawałek dalej znów się zadziwił
skrzydła wyrosły z leśnego drzewa
to pani sowa w czas polowania
nie hamowała tak jak potrzeba

wyschnięta żaba w stringach na ścieżce
nawet tak bardzo go nie zdziwiła
coś się musiało dziać w całym lesie
działała jakaś nieczysta siła

idąc ostrożnie patrzył na boki
czy gdzieś za krzakiem zło się nie czai
aż nagle ujrzał stertę odpadów
która wyrosła wśród dzikich malin

beczki tam stały bardzo toksyczne
mnóstwo odpadów z elektroniki
one zatruły las i mieszkańców
i stąd natury dziwne wybryki

to ludzie głupi na grosz pazerni
w lesie zrobili sobie śmietnisko
róbcie tak dalej myśli zajączek
to my umrzemy a po nas wszystko

Autor W M

2020-10-02 08:29:42

----------------------------------------------------------------------------------------------

COSIK

Tak się jakoś porobiło
cosik wczoraj mnie napadło
nos katarem mi zatkało
na cycusie zmorą siadło

w nocy kaszel mnie obudził
czoło potem się zrosiło
jak to COVID a nie grypa
to nie będzie wcale miło

rano byłem już w aptece
pani leki mi sprzedała
proszę brać je regularnie
na odchodne powiedziała

zaraz mleko ugotuję
dodam masła i miodziku
wskoczę w łóżko i wyleżę
jutro będzie już po krzyku

jesień przyszła wraz z wilgocią
więc na siebie uważajcie
dla spokoju no i zdrowia
witaminy zażywajcie

Autor W M

2020-10-01 10:38:59

----------------------------------------------------------------------------------------------

W DESZCZU

Równiuteńko deszczyk pada
ciapu ciap i kapu kap
coś pod nosem opowiada
zasłuchany cały świat

niebo płacze kropelkami
stuku stuk i puku puk
ciemne chmury są nad nami
moknie w polu siana stóg

a ja idę roześmiany
w butach słyszę chlupu chlup
dla mnie cały świat wspaniały
nie żałuję mokrych nóg

nic że w butach wielkie dziury
kiedy w duszy słońce mam
nie bądź smutny i ponury
jeśli chcesz to promyk dam

Autor W M

2020-09-30 20:47:48

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZĘBY

Wspominała sobie babcia
jak ugryzła dziadka w - pupę
wszystkie zęby wtedy miała
a on skarżył się na zupę

dziadek zdębiał z łyżką w ręce
spojrzał na nią ogłupiały
bez dalszego marudzenia
zjadł do końca talerz cały

a był taki zadziwiony
że dolewkę w siebie wcisnął
potem westchnął z głębi brzucha
i przy stole słodko usnął

teraz babcia tak nie zrobi
bo ma zęby ale w szklance
na zdziwienie znowu dziadka
wraz z zębami znikły szanse

warto dbać o własne zęby
sztuczne nam ich nie zastąpią
przykład wyżej wam podałem
a to dla tych którzy wątpią

Autor W M

2020-09-23 08:49:19

----------------------------------------------------------------------------------------------

DLA NATURY

Dziś pedały mają branie
bo to dzień bez samochodu
więc na rower wskakujemy
by nie czynić w mieście smrodu

by z daleka być widocznym
zakładamy kamizelki
róż i fiolet żółć i zieleń
bo odblasków wybór wielki

bez różnicy z jakiej partii
drążek mocno w dłoń chwytamy
by naturę podratować
na pedały naciskamy

kto ma problem z pedałami
ten per pedes kroczy śmiało
jeden dzień bez samochodu
dla natury trochę mało

ekologia to rzecz ważna
smog nam oddech w piersi dusi
samochody dziś odstawmy
niech nie jedzie kto nie musi

Autor W M

2020-09-22 08:22:50

----------------------------------------------------------------------------------------------

RADOŚĆ

Rzadko w wierszach dmę w surmy
morza łez nie wylewam
wolę uśmiech rozdawać
skrawki błękitu nieba

radość wszystkim potrzebna
choćby taka na chwilę
która smutek rozgoni
popraw jeśli się mylę

czasem bywa mi ciężko
takie życia koleje
wtedy szukam powodu
i wbrew smutkom się śmieję

mówią tyś jest szalony
całkiem bez piątej klepki
a ja chcę być szaleńcem
wtedy czuję się lekki

daj nam Boże zarazę
która zwie się radością
niech nam życie wypełni
przeciw smutkom i złościom

Autor W M

Czasem sam myślę, że mam nie po kolei w głowie.

2020-09-21 09:34:12

----------------------------------------------------------------------------------------------

CIĄŻA

Coraz większy brzuch mi rośnie
ludzie to jest chyba ciąża
ciągle tylko bym podjadał
gęba żuć już nie nadąża

smaki mam na dziwne rzeczy
i kapryśny się zrobiłem
nic innego tylko ciąża
i to od niej tak utyłem

no bo przecież nie od piwa
ni tabliczek czekolady
chociaż mnóstwo ich już zjadałem
ale byłem trochę blady

cały jestem roztrzęsiony
jak ja dziecko to urodzę
wciąż podgryzam pęto suchej
i po ścianach z nerwów chodzę

do lekarki się wybrałem
żeby sprawę obadała
gdy o ciąży powiedziałem
to się w głowę popukała

powiedziała mi z uśmiechem
żebym szedł do dietetyka
ciążę wybił sobie z głowy
ona chłopów nie spotyka

Autor W M

Chyba trochę zawiedziony jestem, 500+ mi koło brzucha przeszło ;)))))

2020-09-20 08:16:33

----------------------------------------------------------------------------------------------

DROGA

Kiedy czas nadejdzie i rozbłyśnie droga
niepomny ciała, duszą na nią wstąpię,
pójdę bez bagażu, lekko poń stąpając
mając czysty umysł, pozbawiony wspomnień

przyciągany mocą, co mi siły doda
zapatrzony w celu, choć jeszcze dalekim,
roztopię się w świetle, które mnie otoczy
niczym płatek śniegu, błyszczący i lekki

może chwila smutku, przy ciele zostanie
jakaś łza niepewna, czy warto jej spłynąć,
cień uśmiechu po tym, co kiedyś się stało
i co tak jak wszystko, musiało przeminąć

Autor W M

2020-09-19 07:57:14

----------------------------------------------------------------------------------------------

MYSZKI

Raz stadko myszek pod mopem
cichutko sobie żyło
nie byłoby w tym nic złego
lecz mopa jakoś ubyło

dobrze że mop już stary
w komórce spokojnie stoi
nikt myszkom nie przeszkadza
i rzadko je niepokoi

nawet kot tam nie wchodzi
bo potem umyć się musi
dawno już nie sprzątałem
więc się po wyjściu krztusi

a myszki po domu nie chodzą
buszują tylko na dworze
bo pole jest niedaleko
i tam podjadają zboże

gdy zima z mrozem nadchodzi
dla myszek nastają złe czasy
pod mopem mają cieplutko
zjadają letnie zapasy

myszki to też bracia mniejsi
i po coś stworzone zostały
zostawmy im kącik pod mopem
my przecież mamy świat cały

Autor W M

Ja naprawdę lubię myszki, bawią mnie i jakoś rozczulają.

2020-09-18 07:30:06

----------------------------------------------------------------------------------------------

OBYCZAJE

W pradawnych czasach, wśród ludu Inków
to panowały takie zwyczaje,
kiedy na ludzi spadła zaraza
wódz na ofiarę złożon zostaje

lud który mieszka z dawna nad Wisłą
stare zwyczaje bardzo szanuje,
a że ma wodza ( chociaż małego )
złożyć ofiarę już się szykuje

w partii rządzącej przetargi trwają
kto po nim siądzie na pustym tronie,
rolnicy wznoszą ołtarz ofiarny
na nim wśród dymu wódz szybko spłonie

pośród wiwatów i gwizdów głośnych
spłonie ze szczętem z wodzem zaraza,
szkoda że to jest tylko legenda
i się obecnie już nie przydarza

Autor W M

2020-09-17 08:49:02

----------------------------------------------------------------------------------------------

MOJE GRZYBOBRANIE

Ponoć grzybów w lasach wysyp
to tak sobie pomyślałem
pójdę cały kosz nazbieram
i do rzeczy się zabrałem

mam w piwnicy gumofilce
rzecz niezbędna w każdym lesie
bo żmij mnóstwo w ściółce pełza
z telewizji tak wieść niesie

kleszcze też mnie mogą napaść
kiedy spadną na mnie z drzewa
siatkę wziąłem od pszczelarza
zabezpieczyć głowę trzeba

płaszcz solidny to normalka
bo gałęzie przecież drapią
jeszcze kosz i rękawiczki
niespodzianki mnie nie złapią

choć mi bardzo niewygodnie
to uparty ze mnie człowiek
muszę zrobić co zamierzę
i co lęgnie mi się w głowie

więc poszedłem szukać grzybów
lecz się w lesie zaplątałem
mnóstwo ludzi mnie szukało
bo kompasu nie zabrałem

Autor W M

A grzybki sobie w słoiku kupiłem ;)))

2020-09-16 09:08:05

----------------------------------------------------------------------------------------------

PROPOZYCJA DLA WSZYSTKICH

Z racji, że jak widzę pisanie prozy stało się modne, proponuję żeby w komentarzu każdy chcący, dopisał ciąg dalszy według uznania. miłej zabawy życzę

Ewa wstała z uśmiechem jeszcze zanim zadzwonił budzik
- mam cię draniu, pomyślała. Poranne przygotowania przed pracą szły jej dzisiaj dosłownie śpiewająco, co i nic dziwnego, bo w głowie kołatały jej się słowa starej piosenki ,,Daj mi tę noc". A sen w nocy miała taki, że rumieńce na samą myśl jej wypływały i mimowolnie rozkosznie się przeciągała.
Kto by pomyślał, że taka racjonalna kobieta jak ona, zacznie się podkochiwać niczym pensjonarka, w nowym koledze z pracy.
Dotąd to ona odganiała się od adoratorów przyjmując ich hołdy raczej zimno, ale i bez widocznej niechęci. Cóż, była ładna, wykształcona, miała pracę gwarantującą samodzielność. Czegóż chcieć więcej.
Już wie czego, oczywiście Michała.
Wszystko zaczęło się dwa tygodnie temu, kiedy na wakujące miejsce w instytucie przyszedł nowy. Początkowo pomyślała - ot, jeszcze jeden przystojny facet, ciekawe znajomek, czy ma chociaż blade pojęcie o pracy. Pewnie traktowałby go jak innych kolegów, gdyby nie to coś, ten chochlik w oczach, świadczący o radości życia i poczuciu humoru.

Autor W M

2020-09-15 08:09:43

----------------------------------------------------------------------------------------------

PLĄTACZ

Kiedyś gdy długo zasnąć nie mogłem
to stado owiec w myślach liczyłem
lecz jeden baran mi się tam plątał
i to przez niego wciąż się myliłem

łaził wzdłuż stada w szereg się wciskał
złośliwa bestia no i uparta
nim doliczyłem do pierwszej setki
cała rachuba już diabła warta

co znów zacząłem złość moja rosła
sen się oddalał ja się męczyłem
plątacz złośliwie wśród stada biegał
aż się do reszty ze snu wybiłem

plątacz to myśl jest taka złośliwa
co podświadomość uparcie drąży
za nic się nie da poddać ocenie
bo nim uchwycisz to zniknąć zdąży

Autor W M

Zazwyczaj niespodzianie i całkiem bez kontekstu sama się pojawia.

2020-09-13 08:41:18

----------------------------------------------------------------------------------------------

BEZSENNOŚĆ II

Tak wielu ludzi mówi że Cię kocha,
inni, że nienawidzą lub że Ciebie nie ma,
ja nie wiem, może jesteś, może nie,
wiem tylko, że Cię potrzebuję

Twój syn umarł i zmartwychwstał
zawsze zastanawiałem się dlaczego,
był pięknem i miłością, mógł żyć,

jesteś nieśmiertelny,
więc pewnie nie wiesz że umieranie boli,
no tak, jesteś wszechwiedzący, znaczy wiesz,
tym bardziej dlaczego ?

mam tak wiele pytań a Ty znasz odpowiedzi,
chyba ich nie zadam i tak nie odpowiesz,
pewnie jak zawsze poszukam ich w sobie,
tylko daj mi wskazówkę gdzie

gdyby Cię nie było, musiałbym Cię stworzyć,
chyba że jesteś w każdym z nas
i to Ciebie szukamy całe życie

Autor W M

2020-09-12 08:54:52

----------------------------------------------------------------------------------------------

W CISZY

Pomalowałem ściany ciszą
taką jasnobłękitną
teraz nawet okna odbijają niebo
niczym oczy niebieskiego kota

odpoczywam nie słysząc myśli
tylko wzrok czuwa
nie wiem po co
przecież nie można zobaczyć ciszy

powoli zaczynam się rozpadać
tego też nie słychać
zresztą to normalne
bo niby jak miałbym słyszeć

już po wszystkim
jestem nią
chyba jednak jesteśmy razem
to dobrze

może wrócę

Autor W M

2020-09-11 08:30:01

----------------------------------------------------------------------------------------------

URODA

Byłem ja kiedyś piękny i młody
i na mój widok panny wzdychały
same rozkoszne i bardzo słodkie
w przedszkolu ciągle za mną biegały

potem młodzieńcem byłem urodnym
nic tylko zdobić pisma okładkę
dziewczyny w szkole i na imprezach
mówiły na ciebie to ja mam chrapkę

kiedy mężczyzną w końcu się stałem
przystojny wcale się nie zrobiłem
chociaż się w barkach dosyć rozrosłem
ciągle z urodą dziewczęcą żyłem

dopiero teraz już jako tako
twarz twardszych rysów nabrała
i to przekleństwo ładnego chłopca
w końcu ze sobą zabrała

nie wierzcie wcale drodzy czytacze
że jak kto ładny to ma już z góry
nic nie osiągnie się tylko buźką
gdy zamiast mózgu w głowie są wióry

Autor W M

Z inspiracji wierszem Czarnego Kota


Czasem trzeba się pośmiać z siebie, to dobrze robi na ego ;)))

2020-09-10 08:40:09

----------------------------------------------------------------------------------------------

PÓŹNE LATO II

Jesień pazurki już pokazuje
coraz zimniejsze nadchodzą noce
cieszą się kurtki schowane w szafie
i niecierpliwie wiercą się koce

ciepłe skarpetki się przeciągają
patrząc przez dziurkę czy czas jest na nie
a grube majtki się uśmiechają
bo będą miały niedługo branie

ten co do pracy świtem wychodzi
o rękawiczkach teraz pamięta
a i czapeczka choć nie zimowa
na głowę też jest już naciągnięta

chociaż dni ciepłe i słońce świeci
jesień powoli wysyła znaki
niedługo drzewa zmienią swą barwę
i do odlotu zerwą się ptaki

cieszmy się jeszcze końcówką lata
łagodnym słońcem niebem w błękicie
bo już niedługo nadejdzie jesień
a po niej zima z białym okryciem

Autor W M

2020-09-09 07:37:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

PANTERA

Pewna pantera z dorzecza rzeki
zjadała czasem z wioski Malajów,
nie żeby zawsze, wolała małpy
chyba że była właśnie na haju

w dżungli polanka ukryta była
tam rosła bujnie marihuana,
jeśli pantera tam zabłądziła
to już od rana była naćpana

czaiła wtedy się w gęstych krzakach
przy dróżce która do rzeki wiodła
i porywała jakiegoś człeka,
bo przecież ona też bywa głodna

kiedy jej mijał amok z marychy
bardzo się swego czynu wstydziła,
cicho mruczała pod czarnym wąsem
do następnego już będę miła

bo tak się dzieje me drogie dzieci
kiedy się wpadnie w szpony nałogu,
robi się rzeczy bardzo niedobre
by zaspokoić potrzebę głodu

Autor W M

I pamiętajcie milusińscy, że spirytualia też do nałogu prowadzą ;))))))))

2020-09-08 06:44:49

----------------------------------------------------------------------------------------------

ROZMYŚLANIA

Nic co mi dane, nie jest na zawsze
więc się najmniejszą rzeczą raduję,
promieniem słońca, życzliwym słowem,
ciepłym uśmiechem i tym że czuję

młodość minęła, a durna była
lecz takie przecież prawo młodości,
przemknął wiek męski jak jedna chwila
powoli zbliża się czas starości

ja dla mijania mam zrozumienie
nie jest mi straszne i nie zgorzkniałem,
gdy wstecz spoglądam to się uśmiecham
bo mnóstwo dobra w życiu zaznałem

jeśli los dawał, to się dzieliłem
gdym widział kogoś w wielkiej potrzebie,
pojąłem prawdę zawartą w słowach
co innym dajesz wraca do ciebie

Autor W M

Dobrze przeżyć życie, to skarb.

2020-09-07 11:40:45

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZEMYŚLENIA

Smutno mi patrzeć jak młody człowiek
na nauce życie sobie marnuje
zamiast używać świata do woli
on siedzi w szkole i ciągle kuje

no podstawówka jeszcze zrozumiem
przecież pieniądze policzyć trzeba
i etykietkę jakąś przeczytać
żeby miast piwka nie kupić chleba

po ośmiu klasach powinni stworzyć
szkoły rencistów i emerytów
niech młodzi ludzie kasiurkę mają
bo przecież mamy kraj dobrobytu

tak jak jest teraz nie ma radości
kiedy już robić nic nie musimy
niby nam dają nasze pieniądze
ale czy młodość za nie kupimy ?

rzecz ta jest warta obrad sejmowych
tam przecież dziadki siedzą w większości
starzy zrzędliwi tylko gadają
bo nie użyli w czasach młodości

wniosek wypływa mi oczywisty
że coś w oświacie mocno szwankuje
mimo że nauka trwa długie lata
to wciąż nieuków nam produkuje

Autor W M

2020-09-06 09:19:41

----------------------------------------------------------------------------------------------

PÓŹNE LATO

Wróciło lato, znów jest słonecznie
kot się w zacisznym kącie wygrzewa,
szybują chmury hen na lazurze
a mnie radośnie coś w duszy śpiewa

deszcz obmył ziemię i spłukał smutki
pyszni się zieleń późnego lata,
drzewa nad stawem patrzą w odbicie
wiatr im korony z szumem omiata

końcówka lata w blasku promieni
ma w sobie piękno w pełni kobiety,
już nie podlotka, jeszcze nie babci
świadomej siebie, silnej w zalety

tak więc kochajmy ten czas przełomu
moment przed zmianą co świat odmieni
i przygotujmy się na nadejście
następnej pory, złotej jesieni

Autor W M

2020-09-05 10:06:42

----------------------------------------------------------------------------------------------

OFERTA

Cosik mi się nudzi
to zrobię głupotę
napiszę na płocie
że sprzedaję cnotę

trochę przechodzona
i z lekka dziurawa
ale mieć na zapas
to jest fajna sprawa

ludzie jak zobaczą
to staną w kolejce
lecz nie każdy kupi
bo ją cenię wielce

za piątkę nie oddam
może za dwie stówki
więc niech się nie tłoczy
kto nie ma gotówki

rozum też bym sprzedał
lecz go nie mam w głowie
jak cnotę zhandluję
to dokupię sobie

Autor W M

A mie dziesiaj gupota naszła ;))))

2020-09-04 08:42:05

----------------------------------------------------------------------------------------------

INNI

Dwa słowa - jesteś inny - to czysta prawda
tak, jestem inny niż miliardy innych
jesteś inny i nienawidzę cię za to
słowa niosą ból, po nich czuję się winny

jestem swoim światem, jak ty jesteś swoim
nic nikomu nie robię, żyję tak jak umiem
więc pozwól mi na to, skoro cię nie krzywdzę
czemu nienawidzisz ?, tego nie rozumiem

boimy się innych chociaż ich nie znamy
strach nienawiść rodzi w odruchu obronnym
wtedy mówisz słowa i czynisz te rzeczy
o których myślałeś, żeś do nich nie skłonny

Poznaj, zanim ocenisz.

Autor W M

2020-09-03 11:44:14

----------------------------------------------------------------------------------------------

PALUCH

Rozbolał paluch mnie przeokropnie
ten taki duży u stopy prawej
kuśtykam sobie teraz o lasce
dobrze że wcześniej nabyłem wprawę

spuchł mi paskudnik i jest gorący
nawet jak siedzę to to dalej łupie
chyba się zwlekę z trzeciego piętra
i coś w aptece na niego kupię

albo obłożę nogę naparem
najlepiej tak za kolano
i będę kwękał choć nikt nie słyszy
jakąż to boleść na mnie zesłano

bo my mężczyźni zdobywcy świata
taką przypadłość w sobie już mamy
że jak zaboli nas choć troszkę
to w wielkich bólach już umieramy

to co tu piszę to szczera prawda
zaczął mnie boleć wczoraj z wieczora
jak nie przestanie do jutra rana
no to się wnerwię utnę potwora

Autor W M

W tym roku moja prawa strona ma powodzenie,
złamanie ręki, strzaskanie biodra, kolano, teraz paluch,a rok się jeszcze nie skończył ;)))

2020-09-02 09:37:48

----------------------------------------------------------------------------------------------

DOBRE CHĘCI

Chciałem wybrać się na ryby
bo pogoda sprzyja
zakupiłem se flaszeczkę
będę moczył kija

nawet jeśli nic nie złowię
to czas spędzę miło
lecz otwarłem wcześniej flaszkę
i się porobiło

tak z setunię wytrąbiłem
lecz smutno samemu
no to kumpla wydzwoniłem
ma na imię Heniu

Heniek wędkarz zawołany
zero siedem przyniósł
w drodze do mnie niespodzianie
Janek przed nim wyrósł

a że człek jest honorowy
dwie butelki kupił
na zakąskę to wziął szprotki
trochę się wygłupił

koniec końców łowiliśmy
w domu aż do rana
śledzik pływał ze słoika
impreza udana

tak się zdarza że zamiary
często mamy prawe
ale jak się licho wmiesza
to zamota sprawę

Autor W M

A imprezy najlepsze są takie znienacka ;))))

2020-09-01 07:25:51

----------------------------------------------------------------------------------------------

POPLĄTANIE

Pewien Zbyszko syn Jagienki
kochał w bracie się Danuśki
wysyłał mu esemesy
a w nich same słodkie buźki

Maćko co był jego stryjem
o wszystkim się zwiedział
resztkę siwych włosów wyrwał
bo siostrzeniec pedał

jął tłumaczyć chłopcu życie
co chłop robi z babą
jak akurat takiej nie ma
trzeba działać grabą

lecz do Zbyszka nie dociera
teraz chce Konrada
i do tego Jungingena
Maćko z sił opada

chłopak ubrał się tęczowo
i ruszył w zaloty
cały ród w panikę popadł
bo będą kłopoty

ale w sumie nic wielkiego
jakoś się nie stało
tylko podczas demonstracji
Zbyszko dostał pałą

tak to bywa na tym świecie
różni się rodzimy
co natura przypisała
tego nic nie zmienimy

Autor W M

A Zbyszko działaczem LGBT

2020-08-31 09:00:29

----------------------------------------------------------------------------------------------

OŚWIADCZYNY

Przyszedł biedronek w konkury
ogromny bukiet przytachał
słowa wydukać nie mógł
bo bardzo się przy tym zmachał

padł tylko do stóp biedronce
co przyszło mu bez kłopotu
bo był z wysiłku słabiutki
i cały mokry od potu

w końcu gdy oddech odzyskał
rzekł patrząc w oczy biedronce
zostań ty moją żoną
latajmy razem po łące

a jej zadrgały skrzydełka
i kropki się poruszyły
rzekła będę twą żoną
bo jesteś mi bardzo miły

odtąd już zawsze wspólnie
z kwiatka na kwiatek latały
było im razem wspaniale
a związek ich był bardzo trwały

bywa że na początku
gafę jakąś strzelamy
lecz wszystko da się ułożyć
jeśli prawdziwie kochamy

Autor W M

2020-08-30 10:52:32

----------------------------------------------------------------------------------------------

ŚLIMAK

Pędzi ślimak z górki
aż się wiry tworzą
biegnie do wybranki
poczuł wolę bożą

tak go chęć napadła
na robienie dzieci
że na nic nie zważa
niemal w ślepo leci

wszystko przez sałatę
co ją wszamał z rana
nie wiedział biedaczek
że wiagrą podlana

rogi zesztywniały
podniosła skorupa
wzrok się zrobił mętny
w głowie tylko dupa

prawie był u celu
gdy zawał serducha
padł na drodze biedak
i już nie porucha

wszystko przez tą chemię
co sypią w jedzenie
jak nie zawał serca
to jakieś swędzenie

Autor W M

2020-08-29 16:38:05

----------------------------------------------------------------------------------------------

AWANTURA

Wydarł dziadek się na babcię
awantura była wielka
wtem gdy wrzasnął jeszcze głośniej
to wypadła sztuczna szczęka

kłócić się już nie da rady
bo okropnie jął seplenić
zamiast mówić pluł przed siebie
trudno słowo z nim zamienić

rzecz się działa na ogródku
zęby w trawę poleciały
dziadek z babcią jęli szukać
bez nich kłopot jest niemały

babcia swoich nie pożyczy
bo ma inny rozstaw szczęki
dziadek mamle coś pod nosem
i przeżywa straszne męki

pomodlili się do Antoniego
co to odnajduje rzeczy
szczęka wnet się odnalazła
dziadek więcej nie złorzeczy

wniosek z tego płynie prosty
kłócić trzeba się po cichu
no bo można zęby stracić
kiedy narobimy krzyku

Autor W M

No i krety się stresują ;))))

2020-08-28 08:20:07

----------------------------------------------------------------------------------------------

TAJEMNICZA

Powiedz mi dziewczyno, skąd to srebro w oczach
czy blask księżycowi, skradłaś w czasie pełni ?
a może to gwiazdy, spadające nocą
są tą tajemnicą, co spojrzenie mieni ?

powiedz mi dziewczyno, czy to skrzydła kruka
otaczają lico, bielą jaśniejące?
krew to czy maliny, malują twe usta
pocałunków głodne i jakże nęcące

powiedz mi dziewczyno, bo się zagubiłem
zjawą tyś ulotną, czy stworzoną z ciała ?
bielą przyodziana, nocą się pojawiasz
taka nierealna, wręcz zbyt doskonała

myśli moje skradłaś, niczego już nie wiem
czekam by cię ujrzeć, pełen niepewności
oddam swoją duszę, jeśli będziesz chciała
pójdę w zatracenie, w imię tej miłości

Autor W M

2020-08-27 09:21:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

PODZIĘKOWANIE

Dzięki ci panie za telewizję
za program pierwszy i info stację
to dzięki nim siedząc w fotelu
wiem to na pewno że rząd ma rację

one mi mówią że dobrze żyję
bo skąd inaczej bym wiedział
gdyby nie prezes i Jacek Kurski
całkiem w niewiedzy bym siedział

w niej prawdomówny święty Mateusz
ciągle mi daje jakieś bonusy
jak tylko widzę że jest w okienku
to czekam na nowe plusy

a taki Zbigniew słodkie usteczka
przed tęczowymi mnie broni
w spokoju wyjdę na spacer z domu
policja zboków rozgoni

ja tvenu to nie oglądam
bo tam to kłamią co wszyscy wiemy
bezczelnie twierdzą że nie jest dobrze
i w sklepach rosną wszystkiego ceny

jako człek starszy i już stateczny
poglądy mam z gruntu stałe
a dzięki stacjom tym pro rządowym
wiem że me życie jest doskonałe

Autor W M

Normalnie se żyję jak kartofel w popielniku ;))))

2020-08-26 07:37:46

----------------------------------------------------------------------------------------------

SUGESTIA

Czujesz ?,

coś cię za szczypało w nogę
o, a teraz pod łopatką
to jest chyba weszka mała
albo wszy calutkie stadko

już się drapiesz mimo woli
o oparcie trzesz plecami
swędzi w miejscach niedostępnych
nie dostaniesz tam rękami

czas wziąć szczotkę do kąpieli
ta do włosów też gotowa
bo do tego coraz bardziej
swędzi teraz cała głowa

a to wina jest sugestii
no bo weszki nie ma wcale
ale działa wyobraźnia
więc drapiemy się wytrwale

Autor W M

Czasem myśl ma siłę sprawczą ;))))

2020-08-25 08:17:49

----------------------------------------------------------------------------------------------

JESIEŃ

Czekam aż nadejdzie, strojna w barwy jesień
której kolorytu i wiosna zazdrości,
w pastelową suknię, pięknie przyodziana
złotem i czerwienią, po sadach zagości

otrząśnie orzechy i zażółci grusze
jabłkom pomaluje, na rumiano lica,
potem się ku lasom, ze swym pędzlem zwróci
malując je wzorem, co oczy zachwyca

ześle mgliste ranki i wczesne wieczory
które tajemnicy, dziwny posmak mają,
głuszą odgłos kroków, pospiesznie stawianych
przywołują zjawy, co nas otaczają

przyjdzie jesień z deszczem, szemrzącym po dachach
i słońcem co w szybach jasno się odbija,
niosąc jak co roku, odwieczne przesłanie
że nic nie na zawsze i wszystko przemija

Autor W M

Kocham jesień

2020-08-24 07:58:37

----------------------------------------------------------------------------------------------

UPAŁ

Falują upałem rżyska po żniwiarzach,
kwiat na miedzy zmęczony, też pochylił głowę,
żar co z nieba leci, co żywe przygniata,
ziemia i zwierzęta przyjąć deszcz gotowe

i ja też go czekam spragniony oddechu,
chcę usłyszeć krople o daszek dzwoniące,
wiem że już nie długo jesień nam zawita
i będę wspominał letnie dnie gorące

cóż, tak to się plecie, że nigdy z umiarem,
zawsze coś w nadmiarze, lub czegoś za mało,
lecz słońca na teraz mam stanowczo dosyć,
już mi stare kości na zapas wygrzało

Autor W M

Czekam na deszcz

2020-08-23 15:28:54

----------------------------------------------------------------------------------------------

TUTAJ

Choć nie mistrzowie tylko uczniowie
niektórzy nawet terminatorzy
to przecież wszyscy dumę swą mamy
i każdy z serca dla innych tworzy

to nic że braki z wiersza wyłażą
rym jest kulawy lub słów za dużo
w każdym dajemy cząsteczkę siebie
kawałek uczuć co w nas się burzą

nikt nie zakrzyknie toż to Mickiewicz
lub jakaś inna fisza od Nobla
my amatorzy znamy swą wartość
tu nasz jest stawik i nasza grobla

i tak jak nie ma tu wieszczy tłumów
nie widzę również wielkich krytyków
więc zaniechajmy głupich wojenek
wzajemnych jątrzeń zbędnych przytyków

Autor W M


Jeślim jakowegoś wieszcza uraził, to przepraszam.

2020-08-10 08:54:13

----------------------------------------------------------------------------------------------

OCZEKIWANIE

Między ustami a ustami czekam na ciebie
zbierając pragnień westchnienia drżące,
chłonąc oddechy jeszcze niepewne
lekko nieśmiałe, a już gorące

czekam na ciebie tuż przed dotknięciem
muśnięciem dłoni, ciał przytuleniem,
magią tej chwili co wszystko łączy
za którą reszta jest zatraceniem

czekam na ciebie wzlecieć gotowy
tam gdzie mi wzbić się pozwolisz,
jam jest miłości czystym płomieniem
czekam aż ty mnie zniewolisz

Autor W M

2020-08-09 08:01:05

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRÓG

Próg to miejsce pomiędzy,
rozdziela znane od nieznanego,
jedyne miejsce we wszechświecie
gdzie to my podejmujemy decyzję

możemy się cofnąć do starego,
dobrze znanego marazmu,
albo robiąc krok,
wejść w świat niepewności i chaosu

w głowie też jest próg,
zupełnie jak ten materialny,
ale tu jest gorzej,
za nim czai się nowe i strach przed nim

dzisiaj nie otwieram drzwi,
zostaję i będę ciosał nowy próg,
kolejny,
wyższy i solidniejszy

pewnego dnia zamknę się za nim jak w więzieniu

Autor W M

2020-08-08 05:17:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

DUCH

Siedzi smutny duch na strychu
może straszyć lecz po cichu
cichuteńko wyje smutnie
bo mu wstyd jest prze okrutnie

dawniej wszyscy go się bali
bo miał zęby jak ze stali
i jak zawył to donośnie
każdy zwiewał gdzie pieprz rośnie

przed snem schował zęby w szklankę
i ich już nie było rankiem
teraz smętny tylko łazi
bo nikogo nie przerazi

nawet dzieci nie zwiewają
lecz się z niego naśmiewają
bo wiadomo ciężkie życie
kiedy w gębie jak w odbycie

tak więc wszyscy co czytają
niech o ząbki swoje dbają

Autor W M

2020-08-07 20:55:02

----------------------------------------------------------------------------------------------

SZCZEROŚĆ

To będzie proza i będę się chwalił, ale napiszę prawdę. Rok temu kiedy przyszedłem na portal, zrobiłem to bo byłem zbyt popularny na innych, zmęczyło mnie to, wtedy zacisze było słodkim grajdołkiem i z 13 punktami było się na top liście. Potem zaczęli wracać starzy domownicy, sam ściągnąłem paru nowych zachwalając i portal ożył, cóż komuś się to nie podobało, zacząłem być banowany. Wisi mi to, usunąłem się i powołałem zębatka, znów było fajnie, teraz dzięki i piszę to z całą odpowiedzialnością, dzięki mnie, przestają się liczyć punkty. Ktoś bardzo pilnuje żebym nie miał ich wystarczająco dużo dewaluując ich wartość, już nikt nie zwraca na nie uwagi, czyli poezja dla poezji i tak powinno być. Bawmy się kochani. Ot bezsenna noc i chwila szczerości.

2020-07-29 03:24:44

----------------------------------------------------------------------------------------------

BEZSENNOŚĆ

Leżąc w bezsenne noce rozmawiam z tobą,
nie znam cię i to nie jest głośna rozmowa,
ba, to jest monolog i do tego w myślach,
ot dziwactwo jakich wiele dookoła

zwierzam ci się chociaż ty i tak wiesz wszystko,
jak zawsze nie odpowiadasz, tak mi jest łatwiej,
fajnie jest zwalić kłopoty i błędy na kogoś
kto tylko milczy i nic nie tłumaczy

ostatnio spełniasz prośby, nie żeby tak zwyczajnie,
o nie, robisz to na swój pokręcony sposób,
dostaję co chciałem, płacąc w sposób którego nie przewidziałem,
zaczynam się bać twojego przebaczenia

w sumie fajnie że jesteś i byłeś od zawsze,
no wiesz, mam przyjaciół, znajomych, ale to ty jesteś nocami,
tobie mówię to wszystko wyobrażając sobie krzywy uśmiech
i zmrużenie lekko skośnych oczu, zupełnie jak moich

znasz mnie, rzadko to mówię, no dobra - nigdy,
no to powiem raz i dość - KOCHAM CIĘ

Autor W M

2020-07-28 14:41:44

----------------------------------------------------------------------------------------------

PŁOMYK

A ja mam w sercu mały płomyczek
co czasem ogniem wybucha
chociaż się staram jakoś go stłumić
wcale rozumu nie słucha

gdy krzywdę widzi zaraz jaśnieje
i do pomocy mnie zmusza
a kiedy miłość prawdziwą spotka
coś w głębi duszy porusza

wszyscy go mamy i w każdym płonie
bo z nim się przecież rodzimy
tym piękniej żarem serce rozjaśnia
im więcej nim się dzielimy

Autor W M


Po przeczytaniu wiersza Łucji, tak mi się po rymowało.

2020-07-26 08:54:32

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIEWIÓRKI ZŁODZIEJKI

Trzy wiewiórki sprytne sztuki
na bakalie smaka miały
a że w lesie ich nie było
to do sklepu się wybrały

rzecz to pewna że tam będą
ale nie ma za co kupić
wymyśliły jak po cichu
z magazynu przysmak złupić

choć kamery wszędzie patrzą
przecież one znajdą dziurę
by apetyt zaspokoić
to narażą nawet skórę

w czyn swój plan wnet wprowadziły
była nawet mała dziura
a na półce w magazynie
bakaliowa wielka góra

i zaczęło się obżarstwo
podjadanie i mlaskanie
brzuchy rosną jak kociołki
żadna wstać już nie jest w stanie

wtem sprzedawca się pojawił
spojrzał na nie potem wrzasnął
wy złodzieje obiboki !!!
i z rozmachem w stojak trzasnął

potem zamknął je do klatki
dwa dni w strachu tam siedziały
nie obyło się bez kary
bo magazyn wysprzątały

choć nas kusi cudze dobro
lepiej trzymać się z daleka
bo złodziejem nas okrzykną
i do tego kara czeka

Autor W M

2020-07-25 08:56:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZDARZA SIĘ

Są dni kiedy wracam zmęczony
zakładam kapcie i w fotelu siadam
pociągam z westchnieniem łyk piwa
i dzień miniony na ławie rozkładam

chwile niczym karty w pasjansie
w różnych barwach i różnej ważności
czerwone i czarne na przemian
mozaiką tworzą obraz całości

zdarza się że trefle i piki
w przewadze leżą rozdane
wzruszam wtedy ramieniem
może jutro przyniesie zmianę

potem znowu łyk piwa papieros
nie każdy dzień jest radością
rzecz wiadoma że los jest kapryśny
zaskakuje nas ciągle zmiennością

Autor W M

2020-07-24 10:31:03

----------------------------------------------------------------------------------------------

PLAN DOSKONAŁY

Słuchałem sobie jak w telewizji
mój ulubiony prezes przemawiał
w każdej przemowie ku mej radości
ludzkość i świat cały zbawiał

ale tym razem to tak nie było
przestraszył mnie prze okrutnie
stwierdził że ten tam jakiś Trzaskowski
jak przyjdzie to coś mi utnie

ba !, żeby uciął to jest pół biedy
lecz on mnie będzie eutanazjować
jak usłyszałem to kombinuję
do jakiej dziury by się tu schować

stary już jestem i zdziecinniały
lecz plany teraz mam już gotowe
najlepiej będzie jak nas staruszków
zaadoptują pary - jednopłciowe

myśmy jak dzieci zębów nie mamy
więc nikt się nie połapie
a prezes jak się trochę postara
też się na fajnych chłopców załapie

Autor W M

I tak wilk syty będzie i staruszek cały i problem adopcji rozwiązany ;))))))

2020-07-19 09:04:54

----------------------------------------------------------------------------------------------

ARABSKI KSIĄŻĘ

Ty co wysoko głowę nosisz
masz szyję w idealny łuk wygiętą
srebrną grzywą zamiatasz ziemię
uosabiasz najczystsze piękno

oczy masz niczym gwiazdy
chrapy najmiększy aksamit
czoło dumnie się wznosi
ku uszom które muszlami

gdy pędzisz jesteś wichurą
a stukot kopyt jest grzmotem
zdajesz się płynąć nad ziemią
jastrzębim płynnym lotem

masz serce lwa górskiego
a wierność twa niezachwiana
ma dusza mój przyjacielu
na zawsze z twoją związana

Autor W M


Wczoraj widziałem w tv film o koniach Arabskich, znów się zakochałem.

2020-07-18 08:11:04

----------------------------------------------------------------------------------------------

DO WIDZENIA

A kiedy nastanie czas taki
że zegar wskazówki zatrzyma
odejdę cicho tą drogą
z której powrotu już nie ma

będę żałował nie tego
że szybko i dziwnie żyłem
smutek przychodzi gdy myślę
o tym co nie zrobiłem

o drobnych rzeczach i ważnych
co życiu dawały pełnie
o obietnicach składanych
których już nigdy nie spełnię

nie powiem więc do widzenia
żegnam tu lepiej pasuje
lecz cieszę się tym co zostało
wciąż widzę kocham i czuję

Autor W M


Nie żebym się umierać zaraz wybierał, nie, nie.

2020-07-17 13:40:57

----------------------------------------------------------------------------------------------

ROZMOWA

Dostałem minut darmowych dwieście
i mogłem gdzie chce zadzwonić
tak sobie myślę co z nimi zrobić
by na głupoty nie trwonić

i umyśliłem że se zadzwonię
do pana prezydenta
ale żem płotka trochę zbyt mała
to zdałaby się przynęta

z byle Wojciechem to taka fisza
wcale nie będzie gadał
więc przedstawiłem się jako władca
kraju Escobar, Saddam

rozmowa była bardzo przyjemna
Andrzej to dobre chłopisko
muszę do niego jeszcze zadzwonić
bo już jesteśmy dość blisko

Autor W M


No co ?, skoro rosyjski komik może, to ja też.

2020-07-16 06:50:58

----------------------------------------------------------------------------------------------

TERAZ

teraz nie ma

podzieliłem czas na sekundy
milisekundy
i mili milisekundy
i co ?
i teraz nie ma
zawsze jest przed lub po

już wiem

żyjemy w przyszłości

Autor W M


No i wszystko mi się wyjaśniło.

2020-07-15 06:22:57

----------------------------------------------------------------------------------------------

NIE

nie siądę i nie zapłaczę
nie mogę
nie teraz
jeszcze przyjdzie czas na łzy
chociaż nic nimi nie odkupię

nie ustanę i nie odpocznę
nie mogę
nie teraz
jeszcze jest droga prze mną
chociaż znam jej koniec

nie będę milczał i nie odwrócę głowy
nie mogę
nie teraz
jeszcze potrzebny mój krzyk
chociaż usłyszy go tylko echo

Autor W M


Wiersz jest w zasadzie osobisty, zwyczajnie jak chyba wszyscy chciałbym rzucić czasem wszystko w diabły, a jeszcze nie można.

2020-07-14 07:41:57

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZAJĄCZKI

Gdzieś w polu pod miedzą
dwa zajączki cicho siedzą
uszy tylko nadstawiają
czy to na nie psy szczekają

czy to może polowanie
i to je chcą złapać dranie ?
choć nic złego nie zrobiły
tylko grzecznie się bawiły ?

w strachu tulą się do siebie
czy już dzisiaj będą w niebie ?
bo zajączki niebo mają
tam po łąkach wciąż biegają

i tam mnóstwo jest przysmaków
nikt nie straszy nieboraków
lecz nie czas jest teraz na nie
niech się skończy polowanie

zwierz czy dziki czy przy budzie
też jest przecież takim ludziem
winien dożyć swego wieku
pewnie ty byś chciał człowieku

Autor W M

2020-07-13 07:30:14

----------------------------------------------------------------------------------------------

DO MATKI

Matko, ty któraś życia dawczynią
opoką dzieci twojego łona,
źródło miłości bezwarunkowej
bądź mi przez wieki błogosławiona

hołd ci oddaję za wszystkie trudy
za spracowane zmarszczone ręce,
za to że zawsze skrzydłem chroniłaś
nisko się kłaniam w szczerej podzięce

za ból, za troski co mym udziałem
przepraszam teraz z serca całego,
nie ma cię przy mnie lecz wiem że jesteś
bo dzięki tobie bliższe mi niebo

czekasz tam na mnie pełna miłości
mimo tych błędów co popełniłem,
chciałem żyć zawsze jak nakazałaś
o to sam z sobą ciągle walczyłem


Kiedyś będziemy znów razem mamo.

Autor W M


Niedługo imieniny mojej mamy, to dla niej napisałem.

2020-07-12 07:56:11

----------------------------------------------------------------------------------------------

DO URNY

Idę się jutro do urny wsypać
bo już się wrzaskiem znużyłem
stanę na końcu długiej kolejki
dadzą mi kartkę na znak że byłem

krzyż sam postawię w takim kwadracie
niech się ludziska za mnie nie męczą
a potem urna bo moja kolej
choć wątpliwości mą duszę dręczą

czym ja jest godny tej szklanej urny
toż w taką wieszczy tylko wsypują
co wiodą naród w przyszłość świetlaną
za miliony rzeczy kupują

no ale trzeba no to podrepczę
skoro mi tak przykazali
spełnię co każą cały się wsypę
a potem świat niech się wali

Autor W M

Zachęcam wszystkich do wsypywania się na dowolnego kandydata, bylebym to był ja.

2020-07-11 08:34:43

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZOBACZ

Przywołaj w wyobraźni widok puszczy przedwiecznej
gdzie omszałe drzewa ku sobie się kłonią
mrok zielony panuje strzałą słońca przebity
nie tknięty w swym pięknie jest człowieka dłonią

zobacz ścieżki zwierząt które pajęczyną
przecinając ostępy do źródeł zdążają
wsłuchaj się w głos ptaków w koronach ogromnych
które swoim śpiewem nowy świt witają

gdy zagłębisz się w widok przez umysł stworzony
i usłyszysz zew głośny co z natury płynie
będziesz chciał ratować to co pozostało
zachować na zawsze zanim całkiem zginie

Autor W M


O jak żem szczęśliwy pacyny pacynowate z punktów, którymi mnie darzycie, ale mało ich, to sobie je w dupę wsadźcie

2020-07-10 07:06:09

----------------------------------------------------------------------------------------------

MAM DOŚĆ

Przyznam szczerze że już czekam
by minęły te dni cztery
bo od wieców i tych gadek
to dostaję wręcz cholery

wszyscy są jak nakręceni
propaganda taka leci
że dziad bije laską babę
ojciec pierze pasem dzieci

mąż je obiad z nieufnością
żona opcja jest przeciwna
zupa choć nieprzesolona
przecież w smaku jakaś dziwna

kandydaci jak te szkapy
sił ostatek dobywają
jeden trochę niestabilny
obaj końca już czekają

nomen omen trzynastego
wszystko będzie prawie pewne
ja ze szczęścia że to koniec
jak bóbr będę lał łzy rzewne


No chyba że trzecia tura będzie.

Autor W M


W poniedziałek powinno być już z dużym prawdopodobieństwem wszystko wiadome.

2020-07-09 07:19:50

----------------------------------------------------------------------------------------------

GŁĘBIE POEZJI

Czytam wiersz i znów mam zgryza
co też autor miał na myśli
czy świadomie wszystko pisał
czy też to co mu się przyśni

mgła spłynęła kryształowa
rozprysnęły się iglice
czytam,
potem setkę szybką strzelam
może teraz sens uchwycę

pewnie by się tak zdarzyło
gdyby kir nie spłynął falą
już nie dziwię się krytykom
że gorzałkę często walą

ja już czwartą setę piję
wyłapując sensu głębie
tylko wzrok mi się rozłazi
i sczerwieniał żem na gębie

nic to,
jeszcze tylko są dwie zwrotki
flaszka też już pusta prawie
dzisiaj tylko wiersz doczytam
jutro pod nim coś naskrabię

Autor W M

2020-07-08 06:26:13

----------------------------------------------------------------------------------------------

Komentarze