AWANTURA | |
| Na podwórku przy chlewiku chrząknął prosiak rozzłoszczony spadaj zaraz od koryta złodziejaszku opierzony kurczak na to się nastroszył i odsunął o dwa kroki co się czepiasz o ziemniaka przecież masz tłuściutkie boki nogą grzebnął dla odwagi i się głośno jął wydzierać jesteś prosię nieobyte straszny chytrus i przechera patrzcie ludzie i zwierzęta jak to wielce się nadyma myśli że jest jakiś lepszy a to tylko zwykła świnia awantura na całego inni wnet się dołączyli nikt nikogo już nie słucha w końcu niemal się pobili aż gospodarz staną w progu zaklął głośno nieprzyjemnie świat na głowie chyba stanął na podwórku jest jak w sejmie potem węża wziął długiego i odkręcił zimną wodę zmoczył wszystkich bez wyjątku i tak zaprowadził zgodę Morał Co nie twoje to nie ruszaj do koryta nie pchaj dzioba bo cię kara nie ominie i to może nie być woda |
Komentarze
Prześlij komentarz