NOCNE CZUWANIE


Obudziłem się jakoś przed świtem
czekając czy mnie dzisiaj odwiedzi
lodowatą dłoń złoży na czole
chwilę obok w milczeniu posiedzi

cisza wokół brzemieniem ciążyła
zimnym potem się czoło zrosiło
kalejdoskop swój przekaz zaczynał
pokazując to wszystko co było

i nie tylko to piękne i dobre
to złe miało kontur ostrzejszy
przesuwały się kadry powoli
a ja byłem wciąż mniejszy i mniejszy

zapadałem się w siebie z paniką
czy to dzisiaj wydadzą wyroki
czy raz jeszcze poranek zobaczę
i usłyszę jak cichną jej kroki

Autor W M

2020-07-07 08:01:41

----------------------------------------------------------------------------------------------

EROTYK O KOCHANIU

Kochom cie moja luba
kochom tak bez pamięci
kiedy bez majtek cie widze
to mnie w środku aż kręci

gały mi na wierzch wychodzom
na widok twoich krągłości
to co jes we mnie najlepsze
podobne sie robi do kości

kochom cie rano i w nocy
na wyrku i na klepisku
a już najbardziej cie kochom
kiedy mnie lejesz po pysku

ta nasza miłość ogromna
chałupa dla niej jest mała
brał bym cie nawet na polu
gdybyś ty tylko zechciała

no ale koniec gadania
bo tera robota mnie czeka
czas zrobić z moją kochaną
nowego małego człowieka

Autor W M

2020-07-06 07:38:05

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIERSZYKI NIE LIMERYKI

W przydomowym ogródku w Kluczborku
stanął facet niechcący na worku
niby niewielka to sprawa
ale to worek sąsiada
i był w rozporku



Pewna pani z miasteczka Makowo
chodzi z rozczochraną głową
czasem chustkę zakłada
kiedy deszcz pada
taką kolorową


W poprzednim wcieleniu pani Ludmiła
bardzo pewnego Antosia lubiła
kochali się niczym szaleni
wśród gęstej zieleni
a potem mogiła

Autor W M

2020-07-05 07:26:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

DZIADY CZYLI ZMIANA

Za górami za lasami
gdzie mieszkały same dziady
w ciszy życie się toczyło
bo nie było z nimi baby

nikt nie skrzeczał im od rana
nikt nie gonił ich ze ścierą
nie wyganiał ze śmieciami
i nie nazwał też cholerą

dni spokojnie im mijały
bąki też puszczali cicho
wtem gdzieś krzaki zatrzeszczały
i wylazło nagie licho

włosy długie, skołtunione
zez ogromny przeokrutnie
za to piersi jak melony
wyglądają iście cudnie

licho wzięło się pod boki
i rozdarło się na dziady
przestać gały tak wytrzeszczać
coś ta nie widzieli baby ?!!!

no i odtąd się zaczęło
ruch i rejwach zapanował
nie minęło dni dziesiątek
każdy się po kątach chował

spokój prysnął już na zawsze
nie powrócą dawne czasy
zewsząd słychać ciągłe wrzaski
krzyki różne i hałasy

wniosek z tego płynie taki
to co mamy warto cenić
bo los może figla spłatać
i nam życie w piekło zmienić

Autor W M

2020-07-04 07:49:46

----------------------------------------------------------------------------------------------

NIE BÓJ SIĘ STARY

COVID czai się za drzwiami
zastraszony więc się czuje
nagle premier mi oznajmia
głosuj - to nie zaatakuje

idźże stary na wybory
nie bój żaby bo nie bodzie
jakbyś jednak się zaraził
zostawimy cię na lodzie

nie ma przecież tych urządzeń
co to za nas oddychają
forsom cośmy za nie dali
gdzieś kieszenie wypychają

idźże choćby i o kulach
tylko głosuj na naszego
bo on tyle ci obieca
że ci spuchnie łeb od tego

no to pójdę strach mi nie iść
nawet laskę se zabiorę
a jak spotkam gdzieś premiera
no to mu nią przy - fanzole

2020-07-03 09:57:07

----------------------------------------------------------------------------------------------

SZNURÓWKI

Kto zwraca uwagę
na zwykłe sznurówki
paski z materiału
żywot ich dość krótki

a przecież są z nami
bywa przez dzień cały
i chociaż przy ziemi
to wiele widziały

a jakie przydatne
służą nam od wieków
jak byś bez nich chodził ?
przemyśl to człowieku

są w różnych kolorach
mają zakończenia
gdy je ładnie związać
to but wygląd zmienia

więc są warte wiersza
na równi ze złotem
pewnie ktoś mi powie
że głupoty plotę

Autor W M

2020-07-02 08:17:20

----------------------------------------------------------------------------------------------

ŻÓŁW

Żółw się wybrał na przebieżkę
myśli zrzucę trochę brzucha
będę szybszy i szczuplejszy
a nie taka ciężka klucha

biegnie truchtem strasznie sapie
dom na grzbiecie potem spływa
myśli sobie coraz częściej
ja wyzionę ducha chyba

wtem napotkał gąsienicę
też pod górkę się drapała
resztką sił do niej wydyszał
zejdź mi z drogi moja mała

ta spojrzała zadziwiona
że parowóz mówić umie
potem zeszła na pobocze
rzekła
pędź przed siebie kumie

i żółw pobiegł ze trzy kroki
zanim całkiem opadł z siły
i tak próby odchudzania
już dla niego się skończyły

bo wiadomo jest powszechnie
nawet takie jest przysłowie
że mierz siły na zamiary
i układaj wszystko w głowie

Autor W M

2020-07-01 08:22:27

----------------------------------------------------------------------------------------------

MOP

Wszedłem rano do łazienki
mop mnie napadł niespodzianie
czas już chyba zmyć podłogi
nie uważasz mości panie ?

popatrzyłem trochę krzywo
no bo z rana to mam lenia
może później już po kawie
tak mu rzekłem od niechcenia

potem w kąt go odstawiłem
żeby czekał na ochotę
on się majgnął za plecami
no i wpadłem na niecnotę

ależ wtedy się wnerwiłem
wlałem wody do wiaderka
znów go prosto ustawiłem
a w ruch poszła zwykła ścierka

niech tam stoi i się łypie
myśli że jest ważny taki
ścierka równie dobrze myje
jak te jego długie kłaki

Autor W M

2020-06-30 07:15:50

----------------------------------------------------------------------------------------------

MISIU

Kupił tata Zosi misia
przeszczęśliwa Zosia była
bo był grzeczny i jej słuchał
gdy do niego coś mówiła

zawsze go przy sobie miała
do przedszkola go nosiła
kiedy sen jej oczka zmorzył
to do piersi go tuliła

Zosia rosła miś się starzał
ale razem dalej byli
na maturze był maskotką
przecież bardzo się lubili

kiedy czas na studia przyszedł
misiu został wtedy w domu
siedział smutny na kanapie
ronił łezki po kryjomu

potem Zosia razem z mężem
znów zabrała z sobą misia
żeby stał się opiekunem
ich małego synka Krzysia

Autor W M

2020-06-29 08:10:02

----------------------------------------------------------------------------------------------

KOZA

Szła raz koza wiejską drogą
głodna była niesłychanie
kątem oka zobaczyła
przy chałupie wisi pranie

ślinka jej po brodzie cieknie
więc się szybko rozejrzała
czy nikt czasem nie zobaczy
jak się będzie posilała

najpierw majtki gospodyni
takie miękkie barchanowe
potem gacie gospodarza
ciut chrupiące no bo nowe

na zakąskę szły staniki
krok od spodni i skarpety
rozprawiła się ze wszystkim
nie ma prania już niestety

za to koza jest szczęśliwa
i radośnie pomekuje
wróci znowu za czas jakiś
i się praniem poczęstuje

Autor W M

2020-06-28 07:46:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

POCZĘSTUNEK

Zastawię stół dla ciebie i będę czekał
położę na nim miłość, przyjaźń i dobro
to ty zdecydujesz po co zechcesz sięgnąć
a ja będę milczał stanę tylko obok

jeśli się odwrócisz wzgardziwszy tym darem
mam przygotowany stół inny w sąsiednim pokoju
na nim jeśli wolisz nienawiść z pogardą
zbiór ich mnie nie męczył nie wymagał znoju

a teraz mój cieniu podejmij decyzję
czym się sycić będziemy bo pójdę za tobą
role się odwrócą będziesz przewodnikiem
ja podążę pokornie jaką wskażesz drogą

Autor W M

2020-06-27 17:46:30

----------------------------------------------------------------------------------------------

KŁOPOTY MRÓWKI

Raz wracała mrówka z knajpy
i lwa napotkała
gdy zaryczał groźnie na nią
za łeb wytargała

przerzuciła go przez ramię
i oko podbiła
a na koniec wzięła z buta
i wąs podkręciła

potem poszła do mrowiska
mocno zataczając
uwaliła się przed kopcem
i chrapie jak zając

obudziła się nad ranem
kac ją straszny męczy
a do tego wprost nad głową
parę much coś brzęczy

jak dotarło w końcu do niej
co wczoraj zrobiła
to wrzasnąwszy z całej siły
w kopcu się schroniła

wszystkie mrówki są podobne
lew jej nie dopadnie
jakby jednak ją rozpoznał
to przeprosi ładnie

Autor W M

2020-06-23 18:46:25

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIELKIE NIC

Nic raz wlazło na mównicę
i okropnie się nadęło
jam największe Nic w tym kraju
na zebrany tłum wrzasnęło

patrzcie na mnie prostaczkowie
bom obrońcą jest i tarczą
przed wszystkimi zboczeńcami
co z każdego kąta warczą

jam rozdawcą dobrobytu
pięćset daje tak jak leci
i mieszkania wam buduję
a wy róbcie sobie dzieci

patrzcie na mnie jak utyłem
odkąd siedzę na urzędzie
mało nawet muszę chodzić
bo mnie wożą przecież wszędzie

rządzę w kraju twardą ręką
rząd mnie słucha bez szemrania
tylko kiedy Jarek spojrzy
siedzę cicho bez gadania

potem złazi ściskać ręce
chociaż łapki mu się kleją
i nie widzi biedaczyna
że się ludzie z niego śmieją

Autor W M

2020-06-22 15:46:57

----------------------------------------------------------------------------------------------

BENITO

Stanął Benito dziś na mównicy
nadął się cały i strasznie krzyczy
ręce rozkłada głośno pomstuje
na jakąś mniejszości okrutnie pluje

ktoś LGBT w szkołę mu wsadził
i wszystkie dziatki chyba zaraził
i po tym wszystkim co im nagadał
muszą do księdza by je przebadał

i ewangelię nową wyłożył
co ją Mateusz i Łukasz złożył
z niej się dowiedzą ile są warte
kiedy Benito podpisze kartę

tenże wolnością wszystkich się głosi
ale nie dla tych co ich nie znosi
lecz cała reszta żyje jak w raju
tak sobie myślę gość jest na haju

Autor W M

2020-06-14 12:46:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZEPRASZAM

Wiem że uśmiech nie wynagrodzi
przepraszam to też jest za mało
pękła ta nić między nami
co złego to już się stało

ta łza co dyskretnie skrywana
nie może naprawić niczego
zachować trzeba w pamięci
choć cień pocałunku czułego

dajmy spokojnie odpłynąć
temu co nas poróżniło
lepiej pamiętać te chwile
kiedy łączyła nas miłość

przepraszam choć nie ma w nas winy
życie się pląta wbrew woli
odejdźmy w ciszy od siebie
niech czas wszystkie rany wygoi

Autor W M


Pozwoliłem sobie na ten wiersz wrócić, nie mogłem się powstrzymać, chociaż jestem wiernym waszym czytelnikiem.

2020-05-31 19:46:08

----------------------------------------------------------------------------------------------

RANDKA

Umówił się chłopak z dziewczyną
w parku koło fontanny
odliczał czas do spotkania
tak był stęskniony do panny

chciał jej prawić dusery
i patrzeć w oczy głęboko
wszystko się tak odbyło
randka przebiegła spoko

kochaliby się szaleńczo
gdyby maseczek nie zdjęli
bo kiedy się zobaczyli
aż ze zdziwienia zdębieli

panienka była lecz inna
i ona też oczy zrobiła
cieszyła się tylko bardzo
że się na seks nie zgodziła

Autor W M


Witam Was, podobnie jak wigor, mam zamiar ograniczyć swoją obecność na portalu, będę od jutra, wpadał poczytać i głos czasem oddać ( do grobu ich nie wezmę ). To zmęczenie wiosenne.

2020-05-18 07:35:23

----------------------------------------------------------------------------------------------

W SUTANNIE

Ksiądz w przydługiej kiecce chodzi
ziemię nią zamiata
przeto wcale nie dziwota
za chłopcami lata

grzechomierza ma w sutannie
chętnie go wyjmuje
i jak który dzieciak zbroi
to go nim sztorcuje

ale chłopcy to nie wszystko
są jeszcze dziewczynki
też nabroją chociaż mają
tak niewinne minki

ksiądz się kary nie obawia
nawet jak doniosą
przecież ma kolegów w kurii
no to go przeniosą.

Autor W M

2020-05-17 07:48:15

----------------------------------------------------------------------------------------------

ABSURDY - PROZA

Nadeszła wiosna i wszyscy się cieszą, zarówno ludzie jak i zwierzaki. Idzie sobie taki zając i spotyka jeża, od razu zagada
- hej Jurek co tam słuchać, fajnie jest, no nie ?
- peeewno że fajnie, śmieje się jeż.
Ale z wiosny najbardziej cieszą się ogrodnicy i ich odwieczni wrogowie, krety. Patrząc na sprawę z boku, to wrogami być nie powinni, ogrodnik kopie ziemię i kretowi jest łatwiej kopać, a kret sprawia że wszystkie warzywa pięknie wychodzą na grządkach. No bo wiadomo, kret jest ślepy jak kret i kiedy kopie tunel, to nagle na drodze staje mu np. marchewka, albo inne warzywo. Kret wtedy podkopuje się pod nie, podsadza i kopie dalej. Kiedy podsadza warzywo, ono wychodzi ponad ziemię i ogrodnik rano otwiera usta zdziwiony, że tak pięknie wyszło przez noc.
I tutaj chcę zaapelować do obu zwaśnionych stron, żeby usiadły i w konstruktywnej rozmowie doszły do porozumienia.
Innymi przypadkami mimowolnej współpracy, zajmę się kiedy indziej.

Autor W M

2020-05-16 07:38:08

----------------------------------------------------------------------------------------------

RANO

Pomyślałem rano sobie
że śniadanie smaczne zrobię
lecz zaspany jeszcze byłem
masłem w kromkę nie trafiłem

jajecznicę zrobić chciałem
że jaj nie ma zapomniałem
to parówki se odgrzeję
lecz z lodówki pustką wieje

jest suchutki wiórek sera
zaraz weźmie mnie cholera
wody lepiej się napiję
nim o ścianę coś rozbiję

chyba pójdę jeszcze dospać
bo nerwicy mogę dostać
pośpię tyle co dam radę
wtedy zajmę się obiadem

Autor W M

2020-05-15 08:11:30

----------------------------------------------------------------------------------------------

KIEDYŚ BYŁ TAKI CZAS

Dawno, dawno temu
kiedy nie było wirusa
spotkał chłopak dziewczynę
i śmiało skradł jej całusa

na spacer sobie chodzili
choć razem nie mieszkali
tulili często do siebie
i nawet za ręce trzymali

o maskach nawet nie śnili
nosili uśmiech radosny
a było to właśnie w maju
w samym środku wiosny

czekam aż to powróci
i znów będzie tak jak było
na twarzach zakochanych
bez masek zagości miłość

Autor W M

2020-05-14 07:23:22

----------------------------------------------------------------------------------------------

CZERWONY KAPTUREK DZISIAJ

Poszedł do babuni Czerwony Kapturek
żeby nie zarazić, założył maseczkę
miał też rękawiczki, bo tak każe prawo
a do odkażenia, w koszyczku wódeczkę

droga przez las wiodła, bo można już wchodzić
Kapturek szedł szparko, a pogoda była
nie minęło wiele, w drzwi chatynki puka
ależ się babunia, z wnusi ucieszyła

wejdź że moja miła i usiądź przy stole
ja kielonki wyjmę ,to się odkazimy
mam w lodówce boczek, zaraz go pokroję
to przy tym zajęciu, trochę przekąsimy

nie wiedziała żadna, jak silny jest wirus
na wszelki wypadek, literka wypiły
teraz śpią na stole, a maseczki obok
lecz nic im nie grozi, bo się odkaziły.

Autor W M

Bo najważniejsze to się dokładnie odkażać ;))))


Szparko - w gwarze szybko

2020-05-13 06:38:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

ŻELAZKO

Chciałem dziś sobie coś wyprasować
ale żelazko nie chciało
dosyć to dziwne że odmówiło
bo jeszcze wczoraj działało

spojrzałem na nie brwi marszcząc groźnie
co wcale go nie wzruszyło
nawet nie błysło czerwonym oczkiem
tak samo zimne wciąż było

dopiero wtedy gdy poprosiłem
mówiąc że z domu wyjść muszę
coś z lekka błysło i się rozgrzało
bo poruszyłem w nim duszę

Autor W M

Bo żelazka dusze po przodkach odziedziczyły.

2020-05-12 07:55:47

----------------------------------------------------------------------------------------------

MUCHA

Obudziła mnie dzisiaj mucha
nie żeby duża bestyja była
lecz upierdliwa za całe stado
chyba się z rana bardzo nudziła

podlatywała pod same ucho
nawet bezczelna przysiadła sobie
a mną i łóżkiem wściekłość zatrzęsła
toż by wnerwiła martwego w grobie

chciałem ją trzasnąć lecz jak nie było
ja cały w kołdrze ona skrzydlata
nim się zerwałem w pogoń ruszyłem
to ona zwiała i dalej lata

Autor W M

Nie znoszę much, brrr.

2020-05-11 06:40:53

----------------------------------------------------------------------------------------------

O MAŁYM PTASZKU

Był sobie ptaszek z malutkim ptakiem
u ptaszków przecież czasem tak bywa
zazdrość go żarła gdy pod prysznicem
patrzył jak innym ptaszor się kiwa

popadł w kompleksy zgorzkniał ze szczętem
wszystko przez tego małego ptaszka
dla kobiet także stał się niemiły
wiedząc że w spodniach ma ot - fistaszka

żal mi jest ptaszka bo w traumie żyje
i żółć wylewa i jadem pluje
radości żadnej przecież nie zazna
kiedy go nie ma nikt nie żałuje.

Autor W M

Niestety, małe ptaszki, mają też małe rozumki.

2020-05-10 07:44:43

----------------------------------------------------------------------------------------------

PIOSENKA O PASTERZU I OWIECZKACH

Owieczki w stadzie pasterz miał
i bardzo z nimi sypiać chciał
i ja i ja oł
i mówił do nich pasterz tak
gdy sypiam sam czegoś mi brak
i ja i ja oł
owieczki chętne były mu
więc mógł wybierać pośród stu
i ja i ja oł
jak sułtan pasterz sobie żył
wśród futer spał i mleko pił
i ja i ja oł
samotny nie był nigdy nie
jak chciał owieczki brał i dwie
i ja i ja oł
dopiszcie dalej strofki swe
niech takie będą jak kto chce
i ja i ja oł
bo na mnie znikać jest już czas
nim mi przywali któreś z was
i ja i ja oł
i ja i ja oł

Autor W M

Sie mi ta melodia przyczepiła i okropne bzdury
do niej układały ;))))

2020-05-09 07:24:12

----------------------------------------------------------------------------------------------

BUTY

Stoją buty w przedpokoju
noski pospuszczały
smutno im i są znudzone
na spacer by chciały

rano tylko w sklepie były
raptem pół godziny
nie jak dawniej parę godzin
czasy się zmieniły

znów spacerkiem z inną parą
chciałyby wędrować
a najlepiej ze szpilkami
żeby je czarować

teraz smętnie wspominają
butów całe tłumy
kiedy pięknie pastowane
aż pękały z dumy

tłumaczyłem im już wczoraj
chcąc dodać otuchy
wnet pójdziemy w długą trasę
nie martwcie się buty

Autor W M

2020-05-08 07:48:27

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIEWIÓRKA I TYGRYS

Głupi tygrys głupi tygrys tra la la la
tak wesoło śpiewała sobie wiewiórka
a darła się przy tej okazji nieziemsko
gdy wtem tygrys wychylił się zza pagórka

a cóż tam tak śpiewasz ma miła wiewiórko
spokój lasu burząc i strasząc zwierzynę
ni melodii nie ma ni głosu u ciebie
więc tego koncertu podaj mi przyczynę

wiewiórka zamarła głos jaj utknął w krtani
oczy wytrzeszczyła ogon się najeżył
mamrocząc cichutko pacnęła na ziemię
takiego spotkania nikt jeszcze nie przeżył

jak się wytłumaczyć pomyślała w duchu
jęła mówić drżąco do tyłu czołgając
och panie tygrysie to nie ja śpiewałam
wszyscy w lesie wiedzą że tak śpiewa zając

tygrys się popatrzył i wyszczerzył zęby
potem rozwarł paszczę od ucha do ucha
pożarł wiewióreczkę i pomruczał sobie
nie dość że bezczelna to jeszcze kłamczucha

Morał

Nie naśmiewaj się z innych
pewien bezkarności
ktoś cię może dopaść
i połamać kości

Autor W M

2020-05-07 06:35:03

----------------------------------------------------------------------------------------------

ODBICIE

Zniknęło odbicie w lustrze
to tak jakby mnie nie było
tafla szkła dziwnie ściemniała
i całe się mgłą pokryło

czy stałem się non persona
kiedy odbicie straciłem ?
czy świat będzie takim samym
mimo że ja się zmieniłem ?

błądzę we mgle szaro białej
niepewny swego istnienia
bez kształtu wyrazistego
i bez punktu odniesienia

boję się więc jeszcze jestem
czy to uczucie ostatnie ?
czy mgła mnie w końcu pochłonie ?
czy nawet tego zabraknie ?

Nie wiem.

Autor W M


Wiersz jest, jak ładnie określiła to Bożenka, rodzajem natchnienia.

2020-05-06 06:34:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

CZAS WYBORÓW

Zbliża się czas wyborów
a ja cały ogłupiały
za Chiny nie mogę pojąć
jak będą się odbywały

czy mam jak w dawnych czasach
do urny na pieszo drałować
czy też korespondencyjnie
tym razem mam zagłosować

data też mi nieznana
bo każdy inną podaje
więc chyba w domu posiedzę
bo tylko to pozostaje

rząd razem z małym prezesem
na dziesiątego zawzięci
prezydent im potakuje
obietnicami nas nęci

lekarze zaś ostrzegają
że epidemia szaleje
jestem już tak skołowany
że chyba pałę zaleję

na trzeźwo tej łamigłówki
nijak się nie rozwiąże
oni coś w końcu ustalą
a ja wytrzeźwieć zdążę

Autor W M

2020-05-05 06:59:38

----------------------------------------------------------------------------------------------

CZŁOWIEK W MISCE

Pewien bohater płaszcza i szpady
by twarz swą ukryć miskę zakładał
do tego płaszcz miał czarny gumowy
i w takim stroju na konia siadał

z miską był problem bo dziur nie miała
i często były w niej resztki zupy
więc nasz bandyta nazwany Zorroz
nie widział komu zabiera łupy

płaszcz też miał feler i to ogromny
bo nie przepuszczał powietrza wcale
więc biedny Zorroz potem wręcz spływał
kiedy napadał kupców w upale

w końcu mu zbrzydły takie męczarnie
i rzucił w diabły to zbójowanie
z płaszcza namiotu dach sobie zrobił
z miski od teraz jadał śniadanie

Autor W M

2020-05-04 05:46:16

----------------------------------------------------------------------------------------------

RYBKA

Była sobie rybka w stawie
fajne życie miała
jak rzucali chleb łabędziom
to im podjadała

chociaż dużo nie mówiła
to wesoła była
tym co wędki zarzucali
kawały robiła

wyjadała im przynętę
prościutko z haczyka
i do tego z wielkim sprytem
bez drgnięcia spławika

czasem z wody wyskoczyła
bo polatać chciała
niczym srebrna błyskawica
się ukazywała

pływa sobie dalej w stawie
zdrowa i radosna
pewnie zaraz się zakocha
skoro przyszła wiosna

Autor W M

2020-05-03 08:12:38

----------------------------------------------------------------------------------------------

DO PANA ZŁODZIEJA

Szanowny panie złodzieju
w tych trudnych czasach wirusa
proszę pana o ostrożność
gdy pan do pracy wyrusza

niech pan zakłada maseczkę
i rękawiczki gumowe
dobrze by było naciągnąć
też kominiarkę na głowę

teraz jest czas zarazy
ma pan trudniejsze zadanie
proszę się jednak wysilić
niechaj to pana nie złamie

a gdyby były trudności
pod sto dwanaście zadzwonić
policja panu pomoże
nie będzie musiała gonić

proszę rozważyć mą prośbę
by się pan dobrze zachował
bo w trosce o zdrowie to piszę
by się pan nie rozchorował

Autor W M

Tak, tak, w dzisiejszych czasach
trzeba w pracy uważać ;))))

2020-05-02 06:50:47

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZYGOTOWANY

Mam maseczkę haftowaną
bo mnie przydusiło
muszę nosić ją na twarzy
chociaż nie jest miło

rękawiczki mam gumowe
aż po same łokcie
chyba jak je w końcu zdejmę
zejdą mi paznokcie

okulary założyłem
widok zamazany
teraz chodzę po omacku
od ściany do ściany

kombinezon i przyłbica
już jestem gotowy
teraz mogę iść odwiedzić
sklepik osiedlowy

Autor W M

Można nucić na melodię mam chusteczkę haftowaną ;)))

2020-05-01 07:01:21

----------------------------------------------------------------------------------------------

ŻYCIE WEDŁUG REKLAM

Powiedzieli zjedz co lubisz
no to zjadłem babcię
choć żylasta dałem radę
pozostały kapcie

przyszła kiedyś ciotka do mnie
okropna z niej zgaga
to ją strułem Ranigastem
bo ponoć pomaga

mówią Żubra nie przegapisz
no i narobili
wujek leży na cmentarzu
tyle my wypili

weź Opokan jak cię boli
w tv usłyszałem
dziadek trochę się uskarżał
60 mu dałem

muszę przestać słuchać reklam
póki ktoś tam żyje
bo inaczej to do szczętu
rodzinę wybiję

Autor W M

2020-04-30 06:48:24

----------------------------------------------------------------------------------------------

CHCENIE

Chciałbym być wiewiórką
i orzeszki łupać
w parku na gałęziach
śmiesznie się wygłupiać

albo może kotem
co się łasić lubi
i goni za kłębkiem
jak go babcia zgubi

mogę być i świnką
co się w błocie tarza
teraz przecież także
brudnym być się zdarza

chciałbym być żyrafą
z szyją aż do nieba
zajadałbym jabłka
z wysokiego drzewa

mułem to bym nie chciał
bo nosi ciężary
i ciężko pracuje
póki nie za stary

lecz jestem człowiekiem
od małpy pochodzę
chociaż z ciężkim sercem
to się z tym pogodzę

Autor W M

A Wy kim chcielibyście być ? ;)))

2020-04-29 06:42:40

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZEMYŚLENIA PAŃSKIE

Ręce opadają bo nie wiem
jak zadowolić człowieka
jak deszcz pada to jęczy
jak nie pada narzeka

raz mu przeszkadzają
burze i opady
innym razem przez słońce
robić nie da rady

muszę chyba każdemu
dać indywidualnie
choć i wtedy nie będzie
wszystko idealnie

człek ma przecież jojczenie
wpisane w naturę
jak coś jest całością
to wydłubie dziurę

jak się w końcu wnerwię
tak piorunem trzasnę
że ludzi wybiję
i spokojnie zasnę.

Autor W M

2020-04-28 07:27:36

----------------------------------------------------------------------------------------------

MOJA DRUGA POŁOWA

Czarny cień ciemniejszy niż inne
na pomoście usiadł zmęczony
mrok ściągając zewsząd ku sobie
niczym szatą nim otulony

blask księżyca odbity w wodzie
omija go łukiem szerokim
wieje grozą i dziwnym smutkiem
wiatr zawodzi głosem wysokim

wiem czyją twarz cień ten skrywa
jakie zmarszczki na niej wyryte
każda jest mrocznym pragnieniem
w każdej nieszczęście odbite

znam ją, trudno przed sobą kłamać
nienawidzę jej lecz ona przyciąga
jak wir wsysa dobro ze mnie
w czerń bezświetlistą wciąga

nie mogę uciec przed cieniem
ściga mnie i jest zawsze przy mnie
cicho się czai gdzieś na granicy
znów go zobaczę, znowu wypłynie

Autor W M

Każdy ma swoją mroczną stronę.
Spokojnej nocy Wam życzę.

2020-04-27 00:03:41

----------------------------------------------------------------------------------------------

DAJ

Daj mi swoje oczy
żebym mógł nimi płakać

w moich łez zabrakło

Daj mi swoje serce
żebym mógł nim kochać

moje skamieniało

Daj mi swoją nadzieję
żebym mógł mieć wiarę

moja już umarła

Daj mi swoje życie
żebym mógł trwać

moje właśnie gaśnie

Autor W M

Ot nastrój chwili, napisał ten wiersz.

2020-04-26 11:35:20

----------------------------------------------------------------------------------------------

TANIEC

Tańczcie piękne panny
całe w mgłę spowite
bo ta noc jest dla was
nim umrze ze świtem

wirujcie jak zjawy
dajcie czarowanie
słońce was przepłoszy
kiedy dzionek wstanie

lecz ten czas jest dla was
srebrem otulone
pląsajcie księżycem
magią otoczone

wyście są zjawami
z magicznego świata
czar i tajemnica
taniec wasz oplata

więc wiruj ty dla mnie
jak zjawa srebrzysta
czaruj swoim tańcem
daleka i bliska

Autor W M

2020-04-18 20:21:54

----------------------------------------------------------------------------------------------

WYPALENIE ANIOŁA

Zmęczony tańcem na rurze
dla żądnej zabawy gawiedzi
spuściwszy skrzydła po sobie
anioł na schodach siedzi

Papieros w kąciku ust zwisa
powieki ciężkie brzemieniem
jest już taki zmęczony,
codziennym, wiecznym istnieniem

W czasach kiedy był młody
świeżo otrzymał skrzydła
jaśniał i chęcią i wiarą
lecz służba już mu obrzydła

Powlecze się zaraz do domu
przed snem kieliszek wypije
pogrąży się w fatamorganach
o tym - że znowu żyje

Autor W M

To mój piąty wiersz który na tym portalu wrzuciłem, mam do niego szczególny stosunek i dlatego pozwoliłem sobie go wrzucić ponownie. Za przeczytanie dziękuję.

2020-04-15 18:29:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

TAKIE ŚWIĘTA

Były sobie takie święta
na szczęście przeżyłem
trochę zjadłem ciut popiłem
w te dni jakoś byłem

oj nie powiem
że mi łatwo było
jak każdemu tak i wszystkim
bardzo się tęskniło

takie święta się zdarzyły
pierwszy raz w mym życiu
skoro wszyscy mi kazali
przeżyłem w ukryciu

wtem ja patrzę i co widzę
szlag mnie jasnych trafił
ja do sklepu w masce chodzę
a on nie potrafi

pan Jarosław a z nim świta
toż to już zebranie
taki widok arogancji
na zawsze zostanie

teraz nie wiem co mi przyjdzie
tak do końca robić
chyba przyjdzie moją władzę
z daleka obchodzić

2020-04-13 22:33:55

----------------------------------------------------------------------------------------------

TWÓRZENIE

szyscy piszą o tworzeniu
więc se siedzę i se twórzę
co innego mam dziś robić
wyjść nie mogę na podwórze

a twórzenie mi się w głowie
kłębi strasznie i przelewa
muszę stwórzyć coś natychmiast
taka we mnie jest potrzeba

wiem, soneta se napiszę
to okropnie trudna sztuka
a szczególnie kiedy o tym
że to miłość kogo szuka

a do tego że jest ślepa
i namacać go nie może
biedaczyna się tak pląta
przez co smutna jest niebożę

satyr lepiej jest nie pisać
by nikogo nie urazić
chlapnę jakie głupie słowo
i gotowy się obrazić

o, przyroda te je temat
taki całkiem neutralny
będę twórzył o ptaszętach
w sposób nowy, niebanalny

ale to już innym razem
teraz stwórzyć czas śniadanie
zanim z głodu moja wena
do imentu mi ustanie

Autor W M

2020-04-10 19:27:55

----------------------------------------------------------------------------------------------

TERAZ BULBA

Siedzi sobie Bulba w ławie
w takim wielkim domu
nabzdyczona i ponura
nie podchodź nikomu

chytrze okiem wokół toczy
i łapki zaciera
niby taki słodki dziadziu
a straszna przechera

myśli Bulba w duchu sobie
palca wam pokażę
a wy i tak to zrobicie
co ja wam nakażę

chociaż inni mu tłumaczą
nie rób Bulba tego
to on tylko usta wydmie
i tak dopnie swego

przyjdą jeszcze takie czasy
że mu balon pęknie
wszyscy palcem wytkną jego
Bulbie rura zmięknie

Autor W M

Za skojarzenia czytelników, autor nie odpowiada.


Tytuł nawiązuje do rosyjskiego bohatera Tarasa bulby, można na YT zobaczyć

2020-04-08 06:48:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZEMINĘŁO Z WIADREM

Miałem wiadro pełne bimbru
w lesie je chowałem
kiedy chandra mnie dopadła
z niego popijałem

lecz im częściej z niego piłem
chandra większa była
ścieżka którą tam chodziłem
drogą się zrobiła

ktoś podpatrzył i je zabrał
łajdak bez sumienia
pozostało mi łaknienie
ale wiadra nie ma

jak mi teraz żyć na świecie
bimbrozja zniknęła
cała radość którą miałem
z wiadrem przeminęła

przyjdzie zacier mi nastawić
jak się napić zechcę
ale teraz dla pewności
będę trzymał w beczce

Autor W M

Beczkę trudniej zajumać, a i radości więcej ;))))

2020-04-07 08:56:16

----------------------------------------------------------------------------------------------

POTWORNOŚĆ

Potworna potworność, wylazła zza szafy
żeby ją opisać, pióro me się wzdraga
tym bardziej że owa, jak się okazało
nie dość że potworna, to jeszcze jest naga

ciarka po mnie przeszła, od dołu do góry
włos mi dęba stanął, chociaż żem łysawy
język skołowaciał, oczy wytrzeszczyłem
dawno nie widziałem, tak potwornej baby

a ona z uśmiechem, mówi mi kochany
daję wszystkim słowo, tak się przeraziłem
że to ma kochanka, której zapomniałem
aż się z tego strachu, spocony zbudziłem

przeszukałem pokój i wszystkie wspomnienia
czy się tam nie czai, jakaś zapomniana
przesiedziałem blady, cały roztrzęsiony
skulony w fotelu, do białego rana

Autor W M

Zamieniam szafę na komodę, bo strach spać iść ;)))))

2020-04-06 09:04:12

----------------------------------------------------------------------------------------------

KOPALNIE KRÓLA SALCESONA

W pewnym kraju Wędlinlandii
rządził król Salceson Biały
a na straży jego państwa
kabanosy straż trzymały

dwór miał pięknie podwędzony
paróweczki w nim mieszkały
a do tego pyszne szynki
chętnie go obsługiwały

oczywiście miał kopalnie
lecz nie straszne one były
tam na żerdziach w wonnym dymie
połcie słonin się wędziły

boczek nimi sprawnie rządził
żeby przewiew dobry miały
więc kopalnie Salcesona
słynne są wręcz na świat cały

a słonina to nie wszystko
są w kopalniach inne skarby
jak salami podsuszone
przysmak wielki chociaż twardy

jest baleron polędwica
kiełbas pęta sznury całe
kiedy wyjdą na powierzchnię
to są w smaku doskonałe

wielu było łowców skarbów
co kopalni tych szukali
ale smakiem się obeszli
i językiem oblizali.

A ja wiem gdzie one leżą
i codziennie po nie wpadam
do koszyka je pakuję
potem na śniadanie zjadam.

Autor W M

Smacznego śniadania wszystkim życzę.

2020-04-05 08:15:34

----------------------------------------------------------------------------------------------

POLOWANIE

Plaga świat opanowała
czas rozpocząć polowanie
bo to wina jest czarownic
uważajcie wszystkie panie

już na placach które puste
ustawiają zgrabne stosy
pierwszy ogień te pochłonie
które mają długie nosy

potem przyjdzie czas na rude
bo wiadomo że są wredne
i staruszki przygarbione
te nikomu niepotrzebne

dalej kolej będzie na te
co pieprzykiem ozdobione
i te które mają znamię
też zostaną wnet spalone

winnych trzeba przecież znaleźć
że ten wirus spadł na ziemię
a od wieków jest wiadomo
winne jest kobiece plemię

Autor W M

Nie żebym znał jakieś czarownice, nie, nie
No może kilka ;))))

2020-04-04 08:28:53

----------------------------------------------------------------------------------------------

PORADY WIELKANOCNE

Już Wielkanoc nam się zbliża
czas jajka malować
w ciepłej wodzie je myjemy
ale nie gotować !!!

Potem ogól je dokładnie
żeby były gładkie
oblep gipsem i poczekaj
bo z natury rzadkie.

Gdy skorupka się utworzy
weź miękki pędzelek
no i skup się ( nie dosłownie )
bo pracy jest wiele.

Maluj kwiatki i słoneczka
niech będą radosne
oba bardzo kolorowo
w końcu mamy wiosnę.

O kiełbasce pogadamy
jak krasić skończymy
teraz lepiej jak ją na bok
na brzuch odłożymy.

Autor W M

2020-04-03 09:15:34

----------------------------------------------------------------------------------------------

ŁAKOMSTWO

Zatruła się grzybem żaba
leży na łóżku i jęczy
oj jakam ja nieszczęśliwa
ból brzucha straszny mnie męczy

lekarz ją zbadał starannie
uciskał ją i opukał
i nawet tak dla pewności
plecy też żabie osłuchał

a potem zadał pytanie
ile naprawdę ich zjadła
co słysząc, jęcząc pacjentka
zamiast zzielenieć to zbladła

oczy ciut wybałuszyła
co niemożliwym się zdaje
coś tam pod nosem mamrocze
choć jęczeć wciąż nie przestaje

w końcu się jednak wydało
że grzybów trzydzieści było
lecz zjadła tylko dwadzieścia
bo więcej się nie zmieściło

pan doktor pokiwał głową
potrzebna tu lewatywa
albo lewatyw i siedem
bo tak przez obżarstwo bywa.

Niech wszyscy to pamiętają
łakomstwo nam nie przystoi
trzeba jeść wszystko z umiarem
inaczej brzuch nas rozboli.

Autor W M

Szczególnie teraz, kiedy w domu siedzimy i mało ruchu mamy ;)))

2020-03-31 08:04:51

----------------------------------------------------------------------------------------------

BALKON

Wczoraj wyszedłem na balkon
słońce tak pięknie mnie grzało
rozsiadłem się na krzesełku
i dobrze mi się myślało

minęła tak jakaś chwila
lecz coś mi nie pasowało
niepokój zaczął mnie dręczyć
czegoś mi tu brakowało

niby jest wszystko jak zawsze
niesie się głośno śpiew ptaków
a jednak coś jest inaczej
nie słychać śmiechu dzieciaków

i samochody nie warczą
a plac na dole bez ludzi
to właśnie ten dziwny bezruch
niepokój w sercu mym budzi

inaczej jakoś jest teraz
trudno to zaakceptować
nastał dziś czas kiedy ludzie
przed sobą muszą się chować

świat w czterech ścianach zamknięty
a lęk przed drzwiami już czeka
nikt nie chce spotkać przypadkiem
nieznajomego człowieka

Autor W M

Was wszystkich znam, więc pięknie wszystkich witam.

2020-03-30 07:23:45

----------------------------------------------------------------------------------------------

NOCĄ

Przyszedł do mnie nocą księżyc
na fotelu siadł wygodnie
lampkę wina mu nalałem
żeby przyjąć gościa godnie

srebrem pokój pomalował
to co brzydkie wypiękniało
pyknął z takiej dziwnej fajki
i maciejką zapachniało

milczeliśmy w zgodnej ciszy
niczym starzy przyjaciele
za nic tego bym nie przerwał
chociaż pytań miałem wiele

on wędrowiec od przedwiecza
poznał wszystkie odpowiedzi
a tu sobie tak zwyczajnie
przy kieliszku ze mną siedzi

pobył jeszcze tak chwileczkę
skinął głową mi w ukłonie
smugą srebra się ulotnił
zawisł znów na nieboskłonie

dzisiaj też otworzę balkon
może przyjdzie w odwiedziny
posiedzimy sobie razem
i przyjaźnie pomilczymy

Autor W M

2020-03-29 08:06:17

----------------------------------------------------------------------------------------------

TERAZ

Wiosna za oknami a mnie dni się dłużą
mijają powoli nic sobą nie wnosząc
jałowe i smutne kradną nawet uśmiech
bezwład zniechęcenia w zamian mi przynosząc

nie ma z kim pogadać nikt żartu nie powie
tyle porozmawiam co w sklepie na rogu
w telewizji licznik zarażonych rośnie
więc siedzę samotnie i myślę o Bogu

o nic go nie proszę bo i nie ma po co
pewnie jest zajęty swoimi sprawami
dawno już minęły te czasy biblijne
kiedy to jak człowiek chodził między nami

nie zgasła mi jeszcze nadziei iskierka
że ześle pociechy chociaż jedno słowo
jakiś szept wśród nocy czy choćby westchnienie
które mi pozwoli uwierzyć na nowo.

Autor W M

2020-03-28 08:59:40

----------------------------------------------------------------------------------------------

JAK POKONAĆ WIRUSA

Weź szklankę wrzątku
wlej płyn do prania
wypij to duszkiem
i zabij drania

jak nie pomogło
powtórz kurację
stosuj na obiad
i na kolację

możesz mieć potem
niewielkie sranie
ale dla zdrowia
dobre bieganie

gwarancję daję
że wirus minie
chyba że wcześniej
lek cię zabije

Autor W M

Pamiętajcie
im detergent silniejszy
tym skutek pewniejszy ;)))

2020-03-27 06:40:53

----------------------------------------------------------------------------------------------

SPOSÓB NA WYBORY

Wszyscy się teraz martwią okropnie
jakże będziemy głosować
a sprawa przecież jest taka prosta
trzeba gołębie hodować

ptaki wiadomo wszędzie dolecą
zaniosą głosowań karty
i nawet jak je lekko osrają
głos tyle samo jest warty

więc się nie martwmy sprawą na zapas
bo wszyscy zagłosujemy
spełnimy lotnie nasz obowiązek
a w domach pozostaniemy

Autor W M

Wprawia mnie w zachwyt i osłupienie niezborność rządowego przekazu - zostańcie w domach i organizujemy wybory. No to wymyśliłem sposób ;)))

2020-03-26 05:45:32

----------------------------------------------------------------------------------------------

O PORANKU

Obudziło mnie słoneczko
w szybę zapukało
wstawaj Wojtku i opowiedz
jak dziś ci się spało

czy sny miałeś kolorowe
i pełne uśmiechu
czy też może trochę sprośne
no wiesz, te o grzechu

co mu miałem odpowiedzieć
kiedy nie pamiętam
chyba śniłem niespokojnie
skoro pościel zmięta

dzisiaj przez sen będę pisał
jutro mu opowiem
co też w nocy mi się roi
i pląta po głowie

Autor W M

2020-03-25 06:52:39

----------------------------------------------------------------------------------------------

STONOGA

Do szewca poszła stonoga
obstalować buty nowe
ten gdy tylko ją zobaczył
to aż chwycił się za głowę

droga pani nie dam rady
jestem tylko szewc ubogi
nie mam tyle materiału
żeby obuć wszystkie nogi

niech pan myśli mój szewczyku
co mu czynić tu wypada
co wyrzekłszy już stonoga
do przymiarki się rozsiada

szewc po brodzie się podrapał
i kolegów zwołał swoich
już się biorą do roboty
każdy dwoi się i troi

nie minęło chwil dziesiątek
i gotowe wszystkie buty
każdy pięknie spasowany
no i blaszką jest podkuty

bo wiadoma rzecz powszechnie
kiedy zespól mamy zgrany
nie ma rzeczy niemożliwych
wszystko zrobić radę damy

Autor W M

Dzisiaj smutkiem i apokalipsą wieje, to tak dla odmiany bajka dla Was.

2020-03-24 06:47:53

----------------------------------------------------------------------------------------------

KWARANTANNA

Mama tata trójka dzieci
dziesięć dni już siedzą razem
na początku było miło
teraz każdy ma urazę

dzieci walczą o komputer
mama ojca wzrokiem mierzy
bo choć cały dzień jest w domu
nic nie robi tylko leży

już od rana przy łazience
lecą jakieś słowa gniewnie
że ktoś siedzi tam godzinę
i zupełnie niepotrzebnie

potem jest już tylko gorzej
dobrze że choć tępe noże
bo jak wściekną się na dobre
i modlitwa nie pomoże

rozwód już jest ustalony
niech no kwarantanna minie
chociaż wirus ich nie dopadł
to i tak jest po rodzinie.

Autor W M

Wiersz jest lekki, ale problem poważny, niestety.

2020-03-23 06:49:17

----------------------------------------------------------------------------------------------

MARZENIA JASIA

Niech już szlag wirusa trafi
Jasiu cicho sobie marzy
nie dość że w chałupie siedzę
to na karku siedzą starzy

ani piwka nie wypiję
ni fajurki nie zapalę
tylko żłopię jakieś soczki
chyba zaraz coś rozwalę

internetem to już rzygam
nawet cycki się znudziły
tyle dobrze że z ekranu
nie załapię jakiejś kiły

ciężko żyć gdy lat czternaście
chciało by się zabalować
a tu każą stare zgredy
cały dzień w domu kiblować

ech jak tylko to się skończy
to wszyściutko se odbiję
zarwę Zośkę tą blondynkę
a Jurkowi pysk obiję

Autor W M

Uśmiechajmy się, niech uśmiech będzie naszą tarczą :-)

2020-03-22 08:22:14

----------------------------------------------------------------------------------------------

SZUKAJĄC

Tam gdzie chlebem dzielą w wyciągnięte ręce
nie bacząc na to jak bardzo zbrudzone
tam gdzie sny rozdają także najmarniejszym
pozwalając ukoić dusze udręczone

tam jest moje miejsce którego tak szukam
żeby się ustawić na końcu kolejki
i pokornie czekać choćby na okruszki
zdolne zaspokoić głód nadziei wielki

bo nic nie zostało kiedy jej zabrakło
wszystko to co ważne w pył się rozsypało
świat mnie kiedyś pięknem i uśmiechem wabił
dzisiaj mi już z tego nic nie pozostało

Autor W

Dzisiaj smutna pogoda, to i wiersz niewesoły.

2020-03-21 06:44:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

KOCHANKOWIE CZASU WIRUSA

ON

świerknę tu pod twym balkonem
pozwól wejść do góry
chcę cię pieścić z namiętnością
dotykać twej skóry

chcę językiem drażnić sutki
w szale namiętności
wielokrotnie dawać dowód
swej wielkiej miłości

ONA

ja też pragnę ciebie luby
i twojego ciała
dała bym ci wejść tu do mnie
gdybym się nie bała

ale wiesz że teraz w świecie
wirus ma korony
pokaż testy i przekonaj
żeś niezarażony

ON

skądże testy o tej porze
mam ja skombinować
przyjdzie mi się w samotności
chyba masturbować

och przeklęty czas wirusa
jak się prokreować
gdy za maską no i gumą
trzeba ciało chować.

Autor W M

No jak żyć, panie wirus, jak żyć ? ;)))))))

2020-03-20 06:51:58

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZABEZPIECZONY

Piszę do was w masce
mam też rękawice
tak dla bezpieczeństwa
znalazłem hutnicze

wcale nie żartuję
sprawdźcie na profilu
z wiersza nie poleci
do was żadem wirus

na nogach gumowce
mam też kalesony
tak że z każdej strony
żem zabezpieczony

czepek kąpielowy
naciągnąłem ściśle
jeszcze się rozejrzę
może coś wymyślę

wiersz ten jest o niczym
a to przez ten czepek
no bo mi przycisnął
wszystkie siedem klepek.

Autor W M

Nic a nic nie sieję paniki i nie dałem się zwariować ;))))))))

2020-03-19 07:06:59

----------------------------------------------------------------------------------------------

BAJECZKA

Daleko za górą
gdzieś na krańcu świata
rósł las przeogromny
przy nim stała chata

nie duża ta chatka
lecz bardzo zadbana
słychać w niej śmiech było
od samego rana

tam z babcią Marysia
razem sobie żyły
miały kozę Basię
i szczęśliwe były

przychodziły do nich
często leśne skrzaty
przyniosły miód dziki
i dla babci kwiaty

dni im upływały
śród samej radości
chętnie przyjmowały
ulubionych gości

i ja tam zbłądziłem
na troszkę zostałem
i od trosk codziennych
po odpoczywałem

miło pobyć w domu
gdzie miłość panuje
dusza się odnawia
a serce raduje

Autor W M

Smutno i pustawo się na portalu zrobiło,
no to Wam bajeczkę ku pokrzepieniu napisałem.

2020-03-18 07:00:11

----------------------------------------------------------------------------------------------

BUTY

Kupił nowe buty Felek
myśli włożę je w niedzielę
na mszę pójdę zaszpanuję
wszystkie panny oczaruję

lecz napotkał problem Felek
lewy but miał pewien feler
nie mógł wcisnąć go na stopę
chociaż się oblewał potem

kombinował co tu zrobić
żeby w końcu go założyć
chciałby w nim zatańczyć walca
lecz by musiał obciąć palca

przyjrzał się dokładnie stopie
i pomyślał głupiś chłopie
to paznokcie przeszkadzają
włożyć buta ci nie dają

wziął sekator obciął szpony
wreszcie był zadowolony
od tej pory dbał o stopy
i skończyły się kłopoty

Autor W M

2020-03-17 08:15:43

----------------------------------------------------------------------------------------------

RYBKA

Żyła rybka raz w akwarium
lecz samotna była
za innymi rybeczkami
okrutnie tęskniła

że okrutnie to jest prawda
bo choć rybka mała
co jej inne dorzucili
to je pożerała

potem z miną niewiniątka
bardzo się dziwiła
gdzież się tamte zapodziały
przecież była miła

tak się działo lecz do czasu
bo razu pewnego
ktoś dorzucił do akwarium
szczupaka strasznego

rzecz się stała niespodziana
teraz on sam pływał
kiedy tamtą rybkę wspomniał
to się oblizywał.

Morał z tego płynie taki
trafi swój na swego
nawet jeśliś drapieżnikiem
trafisz na większego.

Autor W M

2020-03-16 08:26:31

----------------------------------------------------------------------------------------------

TAŃCZ

Widziałem jak tańczysz w tafli szkła odbiciu
tworzyłaś muzykę każdym swoim ruchem
wsłuchałem się w obraz co duszę przenika
zdawałaś się zjawą i ulotnym duchem

stopy marmur muskając unosiły postać
niczym w mgłę spowitą dźwiękiem fortepianu
mogłem tylko patrzeć jak mi nikniesz w dali
niczym wir szalony w swym zapamiętaniu

tańcz i nie przerywaj boś cała z muzyki
tak jak cała z ruchu w jedność połączona
bo to twym żywiołem całkiem ci poddanym
od początku świata do tegoś stworzona

więc tańcz.

Autor W M

2020-03-15 08:24:00

----------------------------------------------------------------------------------------------

NIMFOMANKA

Wieść w miasteczko poszła
w parku tam gdzie rzeka
siedzi w krzakach nimfomanka
i na chłopów czeka

co mi tam myślałem
dam się zmolestować
bo wszystkiego choć raz w życiu
trzeba popróbować

no i się zawiodłem
w parku same chłopy
wszyscy strasznie napaleni
i pełni ochoty

wróciłem do domu
z lekka podłamany
bo choć chciałem to nie byłem
dziś molestowany

ciężki los faceta
kiedy ma ochotę
chciałby choćby z nimfomanką
nawet i pod płotem.

Autor W M

2020-03-14 09:40:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

SMOK

Siedział kamienny smok u wejścia świątyni
zaklęty czarami magów przed wiekami
piękny w szklistej czerni i grozą potężny
wspominał gdy niebo bił swymi skrzydłami

a mógł to wspominać bo w kamiennej piersi
nieruszone czarem złote serce biło
on co kiedyś władcą dzisiaj niewolnikiem
nadziei dla niego zda się już nie było

ostatni swej rasy inni już legendą
jakże pragnął skrzydła rozwinąć raz jeszcze
wydać ryk z gardzieli strzelić strugą ognia
odbić się od ziemi i wzlecieć w powietrze

stało się jak marzył bo mocą pragnienia
złamał starej magii zwietrzałe okowy
znów był panem świata i królem przestworzy
wola nad materią świat stworzyła nowy

Autor W M

2020-03-13 21:02:20

----------------------------------------------------------------------------------------------

NARÓD

Naród to dla mnie nie jest opoka
co jednorodnym jest monolitem
raczej go widzę pękiem gałązek
mocno związanym z tysięcy witek

ich różnorodność pewność mi daje
że nic ich nigdy nie złamie
gdy staną razem naprzeciw wroga
serce przy sercu i ramię w ramię

można się różnić w codziennym życiu
wiadomo, każdy ma swoje zdanie
lecz kiedy przyjdzie taka potrzeba
to z tych gałązek mocny mur stanie.

Autor W M

2020-03-09 09:09:12

----------------------------------------------------------------------------------------------

PREZENT

Pewien pan miał kłopot wielki
nie mógł wymyśleć ot tak z głowy
co też ma kupić swojej małżonce
tak żeby prezent był odlotowy

wtem mu myśl taka zaświtała
że kupi stanik cały z koronki
lecz tutaj kłopot znów się pojawił
jaki jest rozmiar u jego żonki

niby jak dłonie swoje rozstawił
to wszystko mu się zgadzało
ale jak w sklepie to pokazywał
dobrać rozmiaru się nie udało

chciał więc przykładać dłonie do piersi
wszystkich klientek co w sklepie były
lecz marnie jednak to się skończyło
bo panie za to twarz mu obiły

doceńcie proszę drogie kobiety
ile wysiłku w wybór wkładamy
i jakże bardzo przy tym wyborze
dla was się poświęcamy.

Autor W M

Wszystkim, wszyściutkim Paniom, w dniu Waszego święta spełnienia marzeń życzę
❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️

2020-03-08 09:42:55

----------------------------------------------------------------------------------------------

DAR

To nie moje sny krzyczą
budząc fale w mroku

to ty

krzyczysz tym nieumarłym
którzy słuchać zdolni

śnij

wypełnij echem ich sny
niech przebudzenie będzie darem

ostatnim

Autor W M

Cisza i noc przynoszą dziwne myśli.

2020-03-07 09:14:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIEWIÓRKA

Szła wiewiórka leśną drogą
nawalona była
kogo tylko napotkała
temu pysk obiła

pierwszy podpadł lis rudzielec
kitę mu wyrwała
niedźwiedź chciał ją uspokoić
no to go skopała

potem wilków całe stado
w strzępy rozpirzyła
a dzikowi kły wyrwała
rozparła ją siła

strach padł blady na las cały
w panice zwierzyna
wszyscy z drogi uciekają
nikt z nią nie zaczyna

poczekają aż jej przejdzie
i będzie na kacu
wróci spokój i rozsądek
do całego lasu

bo wiadoma rzecz z pijakiem
próżna jest rozmowa
lepiej wrzeszczeć jest na niego
gdy go boli głowa.

Autor W M

A tak w nawiasie, to wiewiórki to straszne smyki są ;)))

2020-03-06 09:45:47

----------------------------------------------------------------------------------------------

NIEDŹWIEDŹ

Wstał niedźwiedź po zimie
i zębami zgrzyta
kto go dzisiaj spotka
biedy se napyta

a zły jest dlatego
że ma brzucho puste
upoluje zaraz
jakiegoś turyste

zje co ma w plecaku
a potem i jego
jeszcze się rozejrzy
czy nie ma drugiego

mnie to jest nie dziwne
bo też mam tak z rana
że bym walnął komu
jak nie zjem śniadania

Autor W M

Pamiętajcie o śniadaniu ;-)

2020-03-05 07:37:54

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZYJACIÓŁKI

Gdzieś w pewnej wiosce na skraju lasu
mieszkała sobie babinka
studnia z żurawiem stała przy domku
po placu biegała świnka

wesoła była i przyjacielska
babcia ją wręcz uwielbiała
a że dzieciaków swoich nie miała
to ją Balbinką nazwała

było im dobrze razem na świecie
żadna samotna nie była
babcia siadała w izbie na stołku
do świnki cicho mówiła

opowiadała jej o swym życiu
a świnka grzecznie słuchała
nie raz piosenki ze swej młodości
łamiącym głosem śpiewała

bo nie jesteśmy całkiem samotni
gdy wiemy że ktoś nas lubi
gdy mamy kogoś o kogo dbamy
czas nie wydaje się długi

a więc kochajmy swych braci mniejszych
i serca dla nich otwórzmy
a one miłość za to nam dadzą
dom pełen ciepła im stwórzmy.

Autor W M

2020-03-04 08:13:55

----------------------------------------------------------------------------------------------

O PAZERNEJ BIEDRONCE

Była sobie raz biedronka
siedem kropek miała
ale było jej za mało
jeszcze więcej chciała

chociaż wszyscy jej mówili
więcej ci nie trzeba
skrzydła będziesz miała ciężkie
nie wzlecisz do nieba

ona jednak się uparła
cztery dokleiła
i jak chciała w górę frunąć
to się przewróciła

ci co wcześniej ostrzegali
poszli swoją drogą
jak uparta to niech leży
oni nie pomogą

Morał z tego płynie taki
że pazerność gubi
ciesz się z tego co ci dane
chytrych nikt nie lubi

Autor W M

2020-03-03 08:03:11

----------------------------------------------------------------------------------------------

UZDRAWIACZ

Pewien pan co posiadł moc
wziął się za leczenie
gdy pacjentka była młoda
kazał zdjąć odzienie

potem lekko ją dotykał
wibracje przesyłał
by się bardziej rozluźniła
uda jej rozchylał

miał on różdżkę w której siła
cała się skupiała
więc wprowadzał ją powoli
do pacjentki ciała

kilkakrotnie w czas seansu
te zabiegi robił
uzdrawiaczem stał się sławnym
w glorii chwały chodził

tylko czasem babuleńki
coś tam narzekały
że za kasę co płaciły
różdżki nie dostały

Morał taki że i forsa
to czasem za mało
i nie wszystko da się kupić
kiedy mdłe już ciało.


Autor W M

2020-03-02 07:07:27

----------------------------------------------------------------------------------------------

IMPREZA

Złapała raz mrówka słonia
no bo głodna była
mocno w sobie się zaparła
i go udusiła

żuk z daleka to zobaczył
i toczy antałek
bo słonina na zakąskę
danie doskonałe

termit z kopca się wychylił
patrzy co się dzieje
chyba biba się szykuje
gęba mu się śmieje

potem przyszły dwie stonogi
każda z flaszką wina
mrówka chętnie wszystkich wita
uczta się zaczyna

o tym co się później działo
gdy się wszyscy spili
powiem tylko że ze słonia
nic nie zostawili.

Autor W M

2020-03-01 08:23:18

----------------------------------------------------------------------------------------------

BIEDRONKA

Szła drogą biedronka
zobaczyła kwiatek
pomyślała sobie
urwę jeden płatek

tak jak pomyślała
tak też uczyniła
i z owego płatka
łóżko uczyniła

teraz sobie sypia
na wonnym posłaniu
i z radością wstaje
o słonka świtaniu.

Autor W M

2020-02-29 11:13:13

----------------------------------------------------------------------------------------------

WIZYTA - proza

Byłem wczoraj u lekarza, nie powiem, frekwencja była,
chyba nawet większa niż na mszy w tygodniu,
chociaż średnia wieku zbliżona. Przycupnąłem cichutko na krzesełku i chcąc nie chcąc przysługiwałem się rozmowom. Podziw jaki mnie wtedy ogarnął, powoli przechodził w osłupienie. O Panie !!!, toż to cud nad cudy !!!, ja będąc w stanie posiadania tylu chorób różnorakich jednocześnie, leżał bym martwym bykiem i ostatnie namaszczenie przyjmował. A tu proszę, stara gwardia nie tylko gremialnie się
stawiła, ale i całkiem szparko na pierwsze piętro wdrapała.
Zastanawiająca była widoczna z posiadanych chorób duma i pewna zaciętość w licytacji. Ogarnęło mnie zawstydzenie, że z tak niewielką ilością niedomagań ( acz bolesnych ) czas lekarzowi zajmować będę.
Od razu lepiej się poczułem i już, już z wizyty zrezygnować miałem, ale moja kolej przyszła.
Twardo sobie postanowiłem, że częściej do przychodni chodził będę, nawet nie na wizyty, ile dla poprawienia sobie, poczucia zdrowotności.

Autor W M

2020-02-28 08:40:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

O BAJKACH

W dawnych czasach, rzecz to pewna
całkiem inne bajki były
same straszne okropieństwa
z ciemnych borów wychodziły

no bo jakże dzieciom mówić
że król dobry i łaskawy
kiedy zabrał nam podatek
nie zostawił łyżki strawy

jako prawić o rycerzu
że odważny jest i prawy
gdy jak do wsi on zawita
dla uciechy goni baby

a księżniczki co to dobre
w opowieści być by miały
tak na prawdę swoje służki
to po grzbietach za nic prały

co innego wije, smoki
albo strachy z uroczyska
to codzienność wtedy była
taka swojska, ludziom bliska

teraz bajka to dyrdymał
wymyślone jakieś treści
jak tak można dzieci kłamać
toż to w głowie się nie mieści

Autor W M

A bajki i tak lubię ;-)

2020-02-27 09:00:26

----------------------------------------------------------------------------------------------

BAJKA NA DOBRANOC

W pewnym lesie żyła sobie
baba co ją Jędzą zwali
była straszna, przeokropna
zęby miała trzy ze stali

uwielbiała małe dzieci
nimi głównie się żywiła
pod oknami tych niegrzecznych
nieustannie strasznie wyła

tych co mamy nie słuchają
nawet z domu porywała
wynosiła je do lasu
potem w garze gotowała

a te które co zwierzętom
jakąś krzywdę uczyniły
nadziewała wprost na rożen
i wędzarnie jej dymiły

i pyskate też lubiła
pysznie je wręcz przyrządzała
kiedy wolno je dusiła
majeranku dodawała

Koniec bajki drogie dzieci
przy łóżeczku sen już siedzi
jeszcze okno wam otworzę
pewnie Jędza was odwiedzi

Autor W M

2020-02-26 08:59:29

----------------------------------------------------------------------------------------------

OBAWA

Czasami myśl mnie taka nachodzi
ogarnia trwoga i przerażenie
że ci co teraz są ostatnimi
że po nas tylko już nieistnienie

zachłannie żyjąc już zabiliśmy
gatunki zwierząt nieprzeliczone
niszczymy wszystko co nas otacza
pustosząc ziemię która nam domem

człowiek brzmi dumnie to puste słowa
raczej go głupcem nazywać wypada
skoro zamienia wszystko w pustynię
sprawia że kwaśny deszcz z nieba pada

strach mnie ogarnia żem jest mordercą
co przyszłość nienarodzonych zabija
że po mnie tylko martwa planeta
a czas człowieka właśnie przemija

ostatnie dzwony biją na trwogę
może jest jeszcze choć cień nadziei
że zmądrzejemy w ostatniej chwili
i przyszłość ludzi jeszcze się zmieni

Autor W M

2020-02-25 07:04:12

----------------------------------------------------------------------------------------------

DZISIAJ TAK MAM

Dziś do świata się uśmiechnę
choć za oknem dzień ponury
serce grzeje mi nadzieja
wiatr rozwieje ciężkie chmury

nie wiem skąd ta radość we mnie
lecz ją czuję całym sobą
zaraz włożę płaszcz deszczowy
i wyruszę swoją drogą

niechaj niebo sobie płacze
straszy barwą ołowiową
we mnie płonie iskra szczęścia
w deszczu pójdę z gołą głową

szczery uśmiech rozdam ludziom
co skuleni przemykają
niech im radość się udzieli
niech też cząstkę szczęścia mają

Autor W M

Dnia radości Wam życzę.

2020-02-24 07:51:09

----------------------------------------------------------------------------------------------

SPÓŹNIONY

Wstałem rano, budzik zaspał
pewnie znów nie nastawiony
lecę goły do łazienki
patrzę w lustro przerażony

szybkie mycie i łyk kawy
spodnie w kostkach się plątają
jeszcze krawat, marynarka
w radio ósmą zapodają

lewy but i prawa noga
chwytam klucze drzwi otwieram
nagle staję jak słup soli
dokąd biegniesz ???

JEST NIEDZIELA !!!

Autor W M

2020-02-23 07:50:48

----------------------------------------------------------------------------------------------

SŁODZIAK

W kraju nad Wisłą, co pięknym krajem
gdzieś niedaleko miasta Poznania
w spokoju ducha jak wiele innych
mieszkała sobie rodzina Frania

jako nieletni i to dość mocno
Franiu tam z nimi też mieszka
z wyglądu słodziak jest i przylepka
ale to bandzior jest ten koleżka

oczka jak chabry uśmiech szczerbaty
ach jakiż słodki chór ciotek pieje
a Franiu łapki w kącie zaciera
i z ich głupoty cichcem się śmieje

pewnie by ciotki wszystkie pomdlały
gdyby widziały jego zabawy
bo Franiu dręczyć lubi zwierzęta
szczególnie koty i żaby

aż strach pomyśleć co z niego będzie
kiedy wiek męski osiągnie
jakie nieszczęścia i jakie klęski
na całą rodzinę ściągnie

lecz gdyby rzec to jego rodzicom
że Franio smyk jest a nie przylepa
to nas zakrzyczą że ich kłamiemy
miłość rodziców często jest ślepa

Autor W M

2020-02-22 07:33:27

----------------------------------------------------------------------------------------------

ZIMA

Za oknami śnieg kopiasty
już zmęczyła mnie ta zima
biało jest od listopada
na okrągło mrozik trzyma

żeby mrozik to pół biedy
toż siarczyste są mroziska
ptaki zamarzają w locie
tak jak para koniom z pyska

sople z dachu aż do ziemi
mróz mi szyby pomalował
psa już z domu nie wypuszczam
żeby się nie pochorował

w piecu palę całą dobę
już opału mi brakuje
niech już przyjdzie w końcu wiosna
i nade mną się zlituje
*

Wrzucę wierszyk do satyry
bo innego wyjścia ni ma
wiosna przyszła po jesieni
i się całkiem dobrze trzyma

Autor W M

2020-02-21 07:20:06

----------------------------------------------------------------------------------------------

O PORANKU

Wstałem raniutko, przez okno patrzę
i oczy otwieram zdziwiony
wiosna sukienkę swą rozpostarła,
świat cały słońcem barwiony.

W duszy gra jakaś skoczna muzyka
i uśmiech na usta wypływa,
wiosna z ukłonem oczko mi puszcza
i gestem do siebie przyzywa.

Chciałem odmówić zmarszczywszy czoło
to przecież nie jest jej pora,
lecz jak to zrobić, gdy panna piękna
i jeszcze do żartów jest skora.

Tak więc wyruszam w ten dzień radośnie
zatańczyć z wiosną oberka,
dam się prowadzić w tańcu szalonym
niech zima z zazdrością zerka.

Autor W M

I jak nie kochać życia w taki poranek, Wam też takiego życzę :-)

2020-02-20 07:21:42

----------------------------------------------------------------------------------------------

GOŚĆ

Puk puk
kto tam ?
to ja zniechęcenie
wejdź proszę
rozgość się
czekałem na ciebie

Autor W M

Czasami ręce opadają i chęć na cokolwiek odchodzi.

2020-02-19 09:20:44

----------------------------------------------------------------------------------------------

PODOBIEŃSTWO

Widziałem wczoraj film historyczny
przedstawiał życie Mussoliniego
wciąż mnie dręczyło takie pytanie
skąd ja człowieka znam tego

twarz niczym księżyc uśmiech głupawy
ta sztuczna poza wydęte usta
pokrzykiwanie takie bez sensu
od razu widać że głowa pusta

wtem mnie olśniło i mam odpowiedź
toż ja codziennie go widzę
ten gość mnie ciągle w TV nachodzi
i to za niego się wstydzę

Autor W M

Za skojarzenia czytelników, autor nie bierze odpowiedzialności ;))))

2020-02-18 07:55:16

----------------------------------------------------------------------------------------------

POZORY

Dość często słyszę znajomych słowa
ty to się nic nie starzejesz
spoglądam na nich widzę siwiznę
u mnie tam nic nie bieleje

zmarszczek mam parę tych podstawowych
co to powagi dodawać mają
wzrok jeszcze bystry choć okulary
to do czytania już się przydają

w sumie okładka jak na te lata
o dobrym zdrowiu zdaje się świadczyć
lecz co w środku uwierzcie proszę
za nic nie chcieli byście zobaczyć

tak to już bywa sprawa natury
która uwielbia tworzyć pozory
że ktoś wygląda jak okaz zdrowia
ale wewnętrznie jest bardzo chory

Autor W M

Wiersz jest w pierwszej osobie, na szczęście nic u mnie wewnątrz nie wykryli.

2020-02-17 07:35:10

----------------------------------------------------------------------------------------------

ODEJDŹ

Wiem kim mi byłaś, nie wiem kim jesteś
czas mi percepcję pozmieniał,
wyrosła ściana ze szkła mlecznego
kontur się rozmył, obraz pociemniał.

Już nawet w sercu gdy w nie zaglądam
postać twa zdaje się inna,
nie mogę dotrzeć do tego czasu
gdyś dla mnie była taka niewinna.

Więc ci pozwolę odejść na zawsze
niech kurz pamięci ścieżkę zakryje,
uronię jeszcze tą łzę ostatnią
co resztę wspomnień o tobie zmyje.

Autor W M

Bywa że tak jest najlepiej.

2020-02-16 08:25:56

----------------------------------------------------------------------------------------------

URODZENI 15 LUTEGO

Urodzeni piętnastego lutego
mają artystyczną duszę
że są mili i radośni
to wspominać już nie muszę

ale nie są ciapowaci
i języczek ostry mają
przytną rogów tym złośliwcom
co to w kaszę im dmuchają

niby mają głowy w chmurach
lecz niech pozór was nie zmyli
gdy interes dobry zwęszą
to nie stracą ani chwili

fakt bywają upierdliwi
i ich humor zmienny bywa
a że z wodą znak związany
to z nich gniew szybciutko spływa

O czym piszę wiem na pewno
żadnym słowem nie zwodziłem
w końcu właśnie pod tą datą
ja się przecież urodziłem

Autor W M

2020-02-15 07:17:54

----------------------------------------------------------------------------------------------

WACEK

Ubrali Wacka w pelerynę
żeby wyglądał modnie
pręży się teraz dumnie
choć trochę mu niewygodnie

wdzianko z lateksu całe
ma z boku różne dzyndzelki
Wacek jak je zobaczył
od razu poczuł się wielki

i kolor jest taki ciekawy
granat zmieszany z czerwienią
panienki jak go zobaczą
na pewno się zarumienią

i choć to dzień Walentego
to Wacek będzie miał branie
będą się rzucać na niego
z rozkoszą wszystkie panie

Autor W M

Miłosnych Walentynek wszystkim, życzę

2020-02-14 07:57:08

----------------------------------------------------------------------------------------------

TAKIE TAM RÓŻNE

Pewna pani spod Kopyścina
była niczym seks machina
jak jakiego chłopa dorwała
to go strasznie maglowała
aż mdlał od tego biedaczyna
*

Raz gość z miasteczka Ryki
uparł się pisać limeryki
nic złego by w tym nie było
gdyby mu to wychodziło
ale popełniał straszne byki
*

Jedna panienka z Częstochowy
nie miała do małżeństwa głowy
choć ją wszyscy znajomi swatali
przekonać jej rady nie dali
bo na życie plan miała gotowy
*

Biedaka Gienka z Lubartowa
bardzo często boli głowa
i nie jest to wina krzyków żony
bo do nich jest przyzwyczajony
ale zamieszkała z nimi teściowa

Autor W M

Ten drugi to o mnie ;))))

2020-02-13 08:26:02

----------------------------------------------------------------------------------------------

SAMOSĄD

Szukali ludzie kamieni
chcący je rzucić w winnego
deptali wokół trawniki
lecz nie znaleźli żadnego

gniew wielki wzbiera w tłumie
zabawę im odebrali
lecz nic ich nie powstrzyma
rękami będą szarpali

większość już nie pamięta
jaka przewina to była
amok im rozum odebrał
tłuszcza się w bestię zmieniła

więc uważajmy na słowa
bo gniew tłumu raz rozbudzony
działa jak ślepa maszyna
sam sobą jest karmiony

Autor W M

Słowa mają moc, uważajmy jak ich używamy, a szczególnie politycy.

2020-02-12 00:03:00

----------------------------------------------------------------------------------------------

GONITWA

Już stanęły konie w boksach
wszystkie błyszczą odpasione
wypełnione juki kłamstwem
i do siodeł przytroczone

już ruszyły w kraj przed siebie
wnet na wiecach będą rżały
że to one są najlepsze
i nam dadzą kraj wspaniały

dzwonki dzwonią przy kantarach
lud do siebie przywołują
posłuchajcie dobrzy ludzie
co wam konie obiecują

my nic od was nie żądamy
ot oddajcie na nas głosy
a my w zamian wypełnimy
obietnicą wasze trzosy

bo trofeum w tym wyścigu
wielka stajnia i żłób złoty
toteż konie bez wahania
będą wciskać nam głupoty

Autor W M

Przepraszam wszystkie prawdziwe konie

2020-02-11 00:01:06

----------------------------------------------------------------------------------------------

FIGLE

Mrówka z mrówką się spotkały
pofiglować sobie chciały
drapią nóżką się po głowie
przecież my są mrówki obie

jak tu zaznać przyjemności
gdy brakuje nam męskości
obie pragną przeogromnie
jedna rzekła chodźmy do mnie

mam internet to zbadamy
co i jak uczynić mamy
wnet zasiadły przed ekranem
a tam dziwy niesłychane

olimpiada z gimnastyki
i do tego jęki krzyki
głowy smutno pospuszczały
nie będziemy tak umiały

i choć pełne żądzy były
to seks sobie odpuściły
tylko buzi sobie dały
przecież dalej się kochały

Tym co w necie zapodają
smak na seks nam odbierają

Autor W M

2020-02-10 00:00:37

----------------------------------------------------------------------------------------------

POZDROWIENIA

Dzisiaj wena poszła sobie
więc tu wiersza nie naskrobię
za to życzę wam radości
niech u wszystkich szczęście gości

Pięknego dnia Wam życzę ❤

2020-02-09 00:00:50

----------------------------------------------------------------------------------------------

MRÓWKA

Kuśtykała dróżką mrówka
bo skręciła nogę
nagle sfrunął do niej żuczek
ja pani pomogę

jakże bagaż taki dźwigać
kiedy pewnie boli
pod drzwi siatkę wnet podstawię
niech pani pozwoli

ależ pan jest bardzo miły
mój drogi sąsiedzie
może za to pan zostanie
u mnie na obiedzie

żuczek przyjął propozycję
jakże mógł odmówić
mrówka zawsze taka dobra
trudno jej nie lubić

po obiedzie była kawa
miło rozmawiali
i w najlepszej komitywie
wieczorem rozstali

warto pomóc gdy widzimy
że ktoś potrzebuje
choćby za nic tak od siebie
za pięknie dziękuję

Autor W M

2020-02-08 08:11:23

----------------------------------------------------------------------------------------------

DZISIAJ

Złapałem w dłonie promień słońca
na uśmiech z kimś go wymienię
zagra mi w sercu pieśń radosna
precz pójdzie całe cierpienie

i zadrę głowę nasycę oczy
lekkością chmur na błękicie
wybuchnę śmiechem tak z głębi siebie
w ramiona chwytając życie

świat taki piękny pełen kolorów
jak prezent dany mi szczerze
zaczerpnę z niego barwne konfetti
w miłość i dobro dzisiaj uwierzę

Autor W M

Wszystkim takiego dnia życzę

2020-02-07 08:10:27

----------------------------------------------------------------------------------------------

ROZMYŚLANIA

Siedzę przy kawie w głowę się drapię
nad realnością bytu tak dumam
choć przeczytałem opasłe księgi
ni w ząb w temacie owym nie kumam

zali realnym ja bytem jestem
czy tylko cudzym wyobrażeniem
z twardej materii żem zbudowany
czy może myśli ulotnej tchnieniem

filozoficzne te dywagacje
nagle mi okrzyk przerywa
rusz się z fotela stary dziadygo
kto po obiedzie pozmywa ?!!!

i nagle sensu wszystko nabiera
koniec nad bytem rozterek
życie realne jest jak najbardziej
składa się z garów i ścierek

Autor W M

Ot i cała filozofia ;)))

2020-02-06 08:23:56

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZYGODA PIOTRA

Pijany Piotr pił piwo
pod płotem pani Pauliny
Paulina patrzyła pogardliwie

potem pochwyciła pałę
palnęła pijanicę Piotra
prosto przez plecy

poszedł pijaku pokrzykiwała
poprawiając ponownie
Piotr padł pojękując

piwo podlało pokrzywy
Piotr patrząc ponuro
pomyślał pieprzyć panią

Autor W M

Już chyba wszyscy tautogramy popełnili, to i dziadek też ;)))

2020-02-05 08:30:37

----------------------------------------------------------------------------------------------

SUTEK

Sterczy sutek niby wieża
obok drugi, oklapnięty
ten sterczący tak się zwierza
jestem taki wniebowzięty

miałem dzisiaj dwójkę gości
język z ręką u mnie byli
widzę trochę cię to złości
to nie powiem co robili

wspomnę tylko od niechcenia
że wizyta długa była
jeszcze drżę wręcz z podniecenia
co też ręka mi czyniła

a znów język to szaleniec
ciągle kółka ze mną toczył
straszny z niego napaleniec
już nie powiem jak mnie zmoczył

dobra, dobra już nie mówię
skoroś taki nieciekawy
ale wiesz ?, ja bardzo lubię
pełne szaleństw te zabawy

Nieraz ludzie też tak mają
co to niby nic nie mówią
a gadają i gadają, bywa
nawet wątek zgubią

Autor W M

2020-02-04 08:22:56

----------------------------------------------------------------------------------------------

PRZEPROSINY

Słuchaj teraz mysza
przeprosić cię chciałem
za to że po domu
ciągle cię ganiałem

więc nadstawiaj uszu
od dziś daję słowo
jesteś tu u siebie
mówię honorowo

nawet ci pomogę
jak będziesz w potrzebie
już nie będziesz żyła
o suchutkim chlebie

lecz trzymajmy się razem
cokolwiek się zdarzy
bo wiesz podsłuchałem
że pies im się marzy

tak to w życiu bywa
kiedy coś nam grozi
nawet kot do myszy
przepraszać przychodzi

Autor W M

2020-02-03 08:54:03

----------------------------------------------------------------------------------------------

DOM

Gdzie żeś domu dzieciństwa
wspomnieniami wołany
melancholią osnute
niczym bluszczem twe ściany

gdzie firany bielutkie
i te malwy przy płocie
te zachody na ławce
gdy zmierzch kąpał się w złocie

gdzie śmiech jeszcze niewinny
i płacz tylko przez chwilę
gdy świat cały to mało
jednocześnie aż tyle

gdzie to wszystko zniknęło
czemu blakną wspomnienia
tak bym pragnął zatrzymać
ale tego już nie ma

Autor W M

2020-02-02 09:19:21

----------------------------------------------------------------------------------------------

PAN GOŁĄB

Raz pan Gołąb z kolegą
wybrali się na jednego
gdy potem do domu wracali
to trochę się kiwali
zaszkodziły biedakom chyba
te do wódki wypite piwa

bo wiedz drogi czytelniku
że gdy wódki spożywasz bez liku
trzymaj się jednego gatunku
nie mieszaj ze sobą trunku
bo skutki uwierz mój drogi
mieszają i myśli i nogi

Autor W M

A i głowa na drugi dzień pęka ;)))

2020-02-01 09:18:47

----------------------------------------------------------------------------------------------

LAMA

W pewnym mieście, zwanym Lima
żyła sobie pewna lama
i nie taka od dźwigania
lecz prawdziwa wielka dama

futro miała bielusieńkie
takie śliczne, jedwabiste
rzęsy długie, wywinięte
i spojrzenie powłóczyste

bardzo dbała o urodę
i codziennie się stroiła
tak w zasadzie jak dzień długi
nic innego nie robiła

czas spędzała na zakupach
lub chodziła do fryzjera
gdzie się tylko pojawiła
komplementy same zbiera

zadzierała nos wysoko
wszystkich wokół za nic miała
przyjaciółki ani jednej
przecież wyżej od nich stała

lecz jak czasem w życiu bywa
wszystko jej się posypało
utraciła swe bogactwo
no i nic jej nie zostało

jak ten palec sama była
nikt z pomocą nie pospieszył
nie wsparł radą ani gestem
nawet słowem nie pocieszył

bo największym jest bogactwem
mieć przyjaciół krąg oddanych
co gdy przyjdzie czas biedniejszy
nie zostawią nas z nim samych

Autor W M

2020-01-31 09:33:23

----------------------------------------------------------------------------------------------

WYPADEK

Szedł ścieżką zajączek
bardzo ślisko było
nagle się przewrócił
i się porobiło

leży na środku
cicho pojękuje
złamał przednią łapkę
i marnie się czuje

zbił też tylną nogę
podnieść się nie może
więc leży na lodzie
a zimno na dworze

dobrze że zwierzątka
wszystko to widziały
i czym prędzej do niego
R-kę zawołały

dziewięć godzin czekał
nim go poskładali
przez czas jakiś z norki
to się nie oddali

wszystko to wytrzyma
bo dzielny zwierzaczek
i jak wyzdrowieje
znowu w las poskacze

Autor W M

Zupełnie jakbym przy tym był ;)

2020-01-24 07:20:28

----------------------------------------------------------------------------------------------

KŁAPOUCHY

Zrobił kupę kłapouchy
chciał przywabić wszystkie muchy
przygotował im obiadek
by nie gryzły go już w zadek

plan się zdawał doskonały
muchy w kupie się zleciały
osioł myśli jestem cwany
już nie będę w zad kąsany

muchy owszem obiad zjadły
ale potem zad obsiadły
no bo deser też mieć chciały
a zad osła doskonały

ci co darmo coś dostają
apetytu nabierają
gdy dasz palec chowaj rękę
lub przygotuj na udrękę

Autor W M

Jeszcze raz przepraszam, że ze względu na złamany prawy bark, moje komentarze będą krótkie pod waszymi wierszami

2020-01-23 08:35:13

----------------------------------------------------------------------------------------------

CYMBALIŚCI

Jak wiadomo mamy w kraju
cymbalistów wielu
ale żaden nie śmiał zagrać
w parze przy Jarkielu

choć im pozwolono
zabrzmieć sobie czasem
milkli wszyscy naraz
gdy on zagrał basem

czasem grali cienko
każdy w swoją nutę
lecz to Jarkiel dzierżył
zawsze tu batutę

kiedy któryś muzyk
rozpuścił cymbały
to dawał mu Jarkiel
najpierw prztyczek mały

jeśli nie posłuchał
to znikał z afisza
nikt jego muzyki
więcej nie usłyszał

a muzyka brzmiała
i koncert trwa dalej
tematem przewodnim
- będzie doskonalej

obawiam się bardzo
końca partytury
bo po niej zostaną
nam kieszeniach dziury

Autor W M

2020-01-22 09:10:38

----------------------------------------------------------------------------------------------

PORANNY EROTYK

Wstałem rano, ten już nie śpi,
łypie na mnie jednym okiem,
myślę pójdę się wysikać,
ale jak tu z takim zbokiem.

Pewnie znów o seksie śniłem,
że jest taka niewygoda,
coś z tym trzeba będzie począć,
bo zmarnować przecież szkoda.

Chyba skoczę do sąsiadki,
może przyda jej się na co,
patrzę, a on się uśmiecha,
straszny z niego jest ladaco.

Nagle pech mi się przytrafia,
coś ostrego mam pod stopą,
ja wrzasnąłem, on się skurczył,
teraz inny mam już kłopot

Autor W M

No i się zmarnowało ;))))

Komentarze

Popularne posty